Drogi i chodniki w śniegu

Kilka śnieżnych dni w marcu bardzo dało się we znaki również mieszkańcom miasta. Ulicami trudno było przejść, piaskarek jakby nie było, nikt traktów nie odśnieżał, więc wszyscy psioczyli...

Warunki były fatalne i to zarówno dla kierowców, jak i pieszych.

- Ja rozumiem, że opady były intensywne i nagłe, ale dlaczego nikt z tym nic nie robi? Nie da się jeździć normalnie samochodem, a nawet iść pieszo - mówił zdenerwowany czytelnik naszej Gazety.

- Właścicielom prywatnych domów każe się odśnieżać chodniki wokół swoich posesji, a w mieście tego nie robią - interweniował inny mieszkaniec.

- Mnie nie interesuje, czyja to jest droga czy chodnik, ani Starostwo, ani Gmina nie odśnieżają. Prezydent jako gospodarz powinien koordynować te działania i interweniować, kiedy jest taka potrzeba - dodała równie zdenerwowana starachowiczanka.

Rzeczywiście problem z odśnieżaniem i własnością terenów pojawia się niemal każdej zimy. W Starachowicach są ulice i chodniki, za których odśnieżanie odpowiadają: Zarząd Dróg Wojewódzkich w Kielcach, Starostwo Powiatowe i Urząd Miejski. Przekazaliśmy interwencje do administratorów dróg. I co?

- Przyklejony do ulicy lód posypywany jest mieszanką solno-piaskową na wszystkich drogach. Panujące temperatury ujemne nie pozwalały mieszance wchodzić w reakcję. Służby gminne, powiatowe i wojewódzkie zgarniały z miasta błoto śniegowe. Jednak w niektórych miejscach nie było to możliwe. Prezydent, a także pracownicy dyżurujący w ramach Akcji Zima, interweniują u innych zarządców dróg na bieżąco, przekazując problemy zgłaszane przez mieszkańców. Akcja na drogach i chodnikach prowadzona była od chwili wystąpienia opadów. Jednak ze względu na intensywność opadów, mokry i ciężki śnieg, prace trwały nieco dłużej. Do dnia dzisiejszego służby miejskie, mimo bardzo ograniczonych już środków finansowych starają się doprowadzić drogi i chodniki do porządku - poinformowała nas w piątek (23 marca), Iwona Ogrodowska, rzecznik Urzędu Miejskiego w Starachowicach.

- Najtrudniejsza sytuacja była w piątek oraz sobotę tj. 16 i 17 marca br. Opady śniegu były na tyle intensywne, że służby pracowały bez przerwy, od chwili rozpoczęcia opadów: w piątek przez cały dzień oraz noc, a także następny dzień, łącznie z nocą. Zadysponowany został cały dostępny sprzęt do odśnieżania. Dodatkowym utrudnieniem był silny wiatr, który nawiewał śnieg na jezdnię tworząc zaspy śnieżne. W miejsca z dużą ilością nawianego śniegu, gdzie nie mogły poradzić sobie pługopiaskarki, wysyłany był ciężki sprzęt w postaci ładowarek, a mimo to trudno było sobie poradzić z tą sytuacją. Niemniej jednak, pomimo ciężkich warunków, wszystkie drogi powiatowe, w piątek oraz w sobotę były przejezdne. Obecnie sytuacja jest już ustabilizowana, a powstałe błoto pośniegowe usuwane było na bieżąco. Tylko w ciągu dwóch dni do zwalczania śliskości na drogach powiatowych wykorzystano około 500 ton mieszanki piaskowo–solnej. Dla porównania od początku trwania Akcji Zima, do 16 marca służby wykorzystały ok. 2.300 ton tejże mieszkanki. Obowiązek odśnieżania chodników, o czym przypominaliśmy już wielokrotnie, ciąży na właścicielach nieruchomości, niezależnie od ich przeznaczenia i sposobu użytkowania. Nie ma znaczenia czy działka granicząca z chodnikiem jest zabudowana, ani czy właściciel zamieszkuje posesję - powiedziała natomiast Anna Ciesielska, rzecznik Zarządu Powiatu.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ