W "Refleksie" tłoczno i refleksyjnie

Wystawa w MBP

Jak sięgnąć pamięcią, jest to pierwsza indywidualna wystawa jednego ze znaczących artystów w naszym województwie. Jej autor, Sylwester Kiełek zatytułował ją" Szkice niezłomnych, szkice sercu bliskie".

Artysta ukończył Wydział Rzeźby Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych (obecnie Akademia Sztuk Pięknych) w Gdańsku, a od 10 lat jest dyrektorem Państwowego Ogniska Plastycznego w Starachowicach. Każdy był ciekaw, co pokaże i czym zaskoczy wszystkich interesujących się sztuką. Większość z kręgu przyjaciół i znajomych zna jego stosunek do rzeczywistości, a zwłaszcza do wiary, tradycji i wszystkiego co związane jest z ojczyzną. Dla pozostałych, którzy postrzegali go tylko jako artystę rzeźbiarza, wystawa stała się apologią za sprawą zgoła odmiennej formy estetyczno-tematycznej prezentacji.

Sylwester Kiełek, jak każdy artysta, należy do ludzi wrażliwych. Miłością do Wolnej Polski zaraził się od kochanego dziadka, kawalerzysty, który m.in. w znamiennym roku dwudziestym służył pod rozkazami gen. Lucjana Żeligowskiego. Właśnie historia związana z dziadkiem posłużyła wnuczkowi za przykład honoru i patriotyzmu. W swoim życiu, wypełnionym troską o rodzinę oraz dzieleniem się wiedzą i doświadczeniem z uczniami Państwowego Ogniska Plastycznego, którego jest dyrektorem, znalazł czas na przygotowanie tej ogromnej, patriotycznej wystawy. Pracował nad nią od 2015 roku, aby tym samym dołożyć swoją cegiełkę dla uczczenia 100-lecia odzyskania niepodległości oraz upamiętnienia Żołnierzy Wyklętych. Nauczyciele POP zgodnie twierdzą, iż oprócz wrażliwości posiada zrozumienie życia, które wypełnia empatią, łagodnością i głęboką troską – ludzie piękni nie biorą się znikąd.

Artysta zaskoczył bywalców "Refleksu" w Miejskiej Bibliotece Publicznej swoim przywiązaniem do dobrego rysunku (ołówek), akwareli, oleju (płótno) oraz rzecz jasna rzeźby i płaskorzeźby. Oprócz portretów osób znanych i uznanych jak: Prymas Tysiąclecia Stefan Wyszyński, komendant Józef Piłsudski, papież Jan Paweł II, błg. ks. Jerzy Popiełuszko, dziesiątkami można liczyć podobizny patriotów tej miary co płk. Witold Pilecki, Danuta Siedzikówna "Inka" czy nasz niepokorny gen. Antoni Heda. Ale były też obrazki z widniejącymi na nich samochodami "Star" lub nie istniejącymi już zabytkami architektury, jak chociażby z uroczym drewnianym kościółkiem przy ul. Radomskiej. Duże wrażenie robiły akwarele oraz rzeźby, zwłaszcza w marmurze. Jeżeli w obrazie olejnym pewne niedoskonałości autor może zeskrobać i na to miejsce nanieść poprawki, z rzeźbą i akwarelą tak się niestety nie da.

Oglądając wystawę dochodzimy do przekonania, że dla Sylwestra Kiełka liczy się natura. Dawniej obserwowaliśmy eksperymentowanie w sztuce. Dzisiaj eksperymenty mają być sztuką, ale - jak się okazuje... nie dla wszystkich, zwłaszcza tych, którzy dbają o przekaz historyczny, chociaż w sztuce żadna ręka nigdy nie będzie w stanie dorównać temu, co podpowiada serce.

Marek Oziomek

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ