Nasz telefon

Nowa dyscyplina

- W świecie zdobywa popularność nowa dyscyplina. Bieganie połączone ze zbieraniem śmieci. Może przyjmie się i u nas. Na popularnych trasach biegowych do Lipia, na osiedlu "Południe" itd. papierów, porzuconych opakowań po spożywczych smakołykach nie brakuje. Schylenie się po nie i spakowanie do zabranej w trasę foliówki to doskonała gimnastyka. Czy jednak znajdą się tacy, którym będzie się chciało robić jeszcze skłony? Przecież tak trudno zachęcić mieszkańców do sprzątania po psach! Mimo stawianych specjalnych koszy. Przejęliśmy z Zachodu Walentynki czy Halloween, przejmijmy i ten nowy sposób dbania o porządek – zachęca czytelniczka.

Ubywa starachowiczan

- Ze względu na spadek liczby mieszkańców w Starachowicach, będziemy mieć mniej niż dotychczas radnych. Akurat to może i lepiej, ale fakt, że jesteśmy już niespełna 50 – tysięcznym miastem - raczej martwi. Najpierw usłyszałam w kościele na mszy, że w mojej parafii urodziło się w roku dwa razy mniej dzieci niż zmarło parafian, wcale zresztą nie najstarszych wiekiem. Potem przyjrzałam się dwóm rubrykom w "GAZECIE": "Urodzili się" i "Odeszli na zawsze". Rzeczywiście, zdecydowanie się różnią ilościowo, na niekorzyść przychodzących na świat. Za jakiś czas Starachowice mogą być typową sypialnią. Z garstką mieszkańców w wieku produkcyjnym i armią seniorów. O ile o miejsca pracy się zabiega, o tyle o infrastrukturę dla starszych wiekiem – niekoniecznie. Owszem, dla aktywnych emerytów baza jest, ale dla nie radzących sobie nie ma. Przydałby się kolejny dom spokojnej jesieni. Obiekty do zagospodarowania są. Może z garsonierami na wynajem i stałą opieką medyczną? – sygnalizuje problem czytelniczka.

/ewa/

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ