Spadek

W numerze

Spadek

Śmierć bliskiej osoby niesie ze sobą smutek i przykre obowiązki. Często jesteśmy zmuszeni do wykonania wielu czynności formalno-urzędowych. Należą do nich m.in. sprawy spadkowe. Fabuły filmowe często przedstawiają nam przyjemną narrację, że na skutek realizacji testamentu krewni niespodziewanie wzbogacają się i otrzymują nieujawnione dotąd "skarby".

Rzeczywistość jest jednak zgoła inna. Nie zawsze istnieje spisany testament. W związku z tym w sądzie przeprowadzane jest postępowanie spadkowe, które bywa skomplikowane i długotrwałe. Co więcej, otrzymanie spadku niekoniecznie musi wiązać się z korzyścią wynikającą z wejścia w posiadanie dodatkowych rzeczy lub pieniędzy. Można również odziedziczyć po kimś dług, który wymaga uregulowania. Wtedy stajemy przed dużym problemem. Ważąc wszystkie „za” i „przeciw” możemy jednak zrzec się spadku, co jest najprostszym sposobem pozbycia się dodatkowych kłopotów.

Co się dzieje ze spadkiem, którego nikt nie chce? Często trafia on do gminy, która nie może odmówić jego przyjęcia. Taka sytuacja miała niedawno miejsce w Starachowicach. Miasto otrzymało w spadku nieruchomość, która była obciążona zadłużeniem na ponad 700 tys. zł. Spłata długu w przypadku samorządu ogranicza się jednak do wielkości masy spadkowej, która w tym przypadku wynosiła ok. 600 tys. zł. Tak to wygląda w teorii. Praktyka jest jednak bardziej złożona. Często bowiem gminy otrzymują w spadku nieruchomości, które obciążone są hipoteką. Jak zauważyły samorządy z województwa lubuskiego, stanowi to duże ograniczenie przy próbie sprzedaży takiego majątku. Rzadko kto ma przecież ochotę kupować budynek obciążony hipoteką. Co więcej, często jest to hipoteka ustanawiana przez bank, który ma prawo prowadzić egzekucję z nieruchomości. Praktyka wskazuje jednak, że znacznie efektywniej odzyskiwać taki dług poprzez ściąganie pieniędzy z rachunku gminy. Dlatego pojawiła się propozycja, aby ograniczyć odpowiedzialność finansową gminy jedynie do przedmiotów nabytych w wyniku spadku. Mobilizowałoby to wierzycieli do efektywnej i systematycznej windykacji swoich należności. Obecnie zdarza się, że dług przez kilka lat nie jest odzyskiwany, a tytuł egzekucyjny przychodzi w momencie przyjęcia spadku przez gminę. Wydaje się, że zmiana przepisów jest konieczna. W przeciwnym razie będzie nam grozić coraz częstsza praktyka zrzekania się spadków przez krewnych na rzecz gminy, które przejme na siebie obowiązek spłaty długu pozostawionego po zmarłych mieszkańcach.

Michał Walendzik

Radny Rady Miejskiej

radny.mw@gmail.com

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ