MOGKiK musi zmienić lokalizację

W numerze

MOGKiK musi zmienić lokalizację

Międzyszkolny Ośrodek Gimnastyki Korekcyjnej i Kompensacyjnej w Starachowicach będzie musiał niebawem zmienić swoją lokalizację. Z powodu wypowiedzenia umowy użyczenia budynku przez Gminę Starachowice, placówka będzie musiała się wyprowadzić, jak poinformowała na konferencji starosta Danuta Krępa, nie kryjąc swojego rozgoryczenia z takiego obrotu sprawy.

Międzyszkolny Ośrodek Gimnastyki Korekcyjnej i Kompensacyjnej jest placówką oświatową wychowania pozaszkolnego dla dzieci i młodzieży z wadami postawy oraz wymagających zajęć kompensacyjnych, między 6. a 18. rokiem życia z terenu powiatu starachowickiego. Od ponad ćwierć wieku działa w budynku przy ulicy Żeromskiego, użyczonym przez Gminę Starachowice. Ta jednak wypowiedziała umowę, co dla ośrodka wiąże się z wyprowadzką. Mimo licznych rozmów i spotkań władz powiatowych z władzami miejskimi, nie udało się doprowadzić do zmiany decyzji.

- Możemy korzystać z tego budynku do 30 czerwca br. Po tym terminie musimy się wyprowadzić – poinformowała na konferencji w czwartek starosta Danuta Krępa, nie kryjąc swojego rozgoryczenia z takiej decyzji władz miejskich.

- Dla nas to bardzo niesprawiedliwe – mówiła starosta. - Mamy tutaj bardzo dobre warunki lokalowe, pięć sal, w których prowadzone były zajęcia, specjalistyczny sprzęt i dobrze wyszkoloną kadrę. Uważamy, że gimnastyka korekcyjna powinna zostać w tym miejscu, ludzie się do niej przyzwyczaili. Poza tym Powiat poniósł przez lata spore nakłady związane z jego funkcjonowaniem. Wymieniliśmy okna, częściowo drzwi i oświetlenie. Rocznie na utrzymanie ośrodka wydajemy ponad 600 tys. zł. To są ogromne pieniądze dla Powiatu, który nie jest przecież bogatym. Z uwagi na dobro dzieci prowadzimy placówkę, ale mamy świadomość, że korzystają z niej głównie dzieci z przedszkoli, szkół podstawowych i gimnazjalnych. Uczniów szkół ponadgimnazjalnych, które prowadzi Powiat Starachowicki, jest tylko 9. Reszta uczęszcza do szkół prowadzonych przez gminy. Mimo to żadna nie partycypuje w kosztach, wszystkie ponosi Powiat – podkreślała starosta.

A teraz będzie musiał ponieść kolejne, związane z przeprowadzką i adaptacją nowych pomieszczeń do potrzeb ośrodka.

- Gmina zaproponowała nam inną lokalizację, w Szkole Podstawowej nr 11 w Starachowicach. Będzie to jednak wymagać adaptacji pomieszczeń – powiedziała starosta.

Koszty dostosowania lokalu sięgnąć mogą ok. 30 tys. zł.

- Wielokrotnie rozmawialiśmy z prezydentem, że chcielibyśmy zostać przy ul. Żeromskiego. Ostatecznie przystaliśmy na propozycję, bo tak naprawdę nie mieliśmy wyjścia. W grę wchodziła zgoda lub likwidacja ośrodka – powiedziała starosta, zapewniając, że Powiat dalej będzie prowadził ośrodek, bo dobro dzieci jest najważniejsze.

Zarówno dla pełniącej obowiązki dyrektora Izabeli Linek, jaki i przedstawicieli Rady Rodziców, najważniejsze jest dobro dzieci i dalsze istnienie ośrodka, ale nie ukrywają, że woleliby zostać w obecnym miejscu. Tymczasem budynek ośrodka wraz z gruntem został przekazany uchwałą Rady Miejskiej na rzecz Zakładu Energetyki Cieplnej w Starachowicach, który niebawem ma się połączyć z Miejskim Zakładem Komunikacyjnym w Starachowicach.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ