"Tym większym jest ktoś mistrzem, im większe musi przezwyciężać trudności"

W numerze

"Tym większym jest ktoś mistrzem, im większe musi przezwyciężać trudności"

Badania naukowe dowodzą, że główną potrzebą każdego człowieka jest poczucie bezpieczeństwa. Tuż za nią plasuje się potrzeba miłości i akceptacji. Znacznie lepiej rozwijają się dzieci chciane, wychowywane w miłości, a nawet – idąc dalej – z miłości poczęte. No cóż, nie jest to dane każdemu z nas.

Na całym świecie pewien procent społeczeństwa stanowią ludzie niepełnosprawni ruchowo, intelektualnie i ze schorzeniami sprzężonymi, którzy czasem całe swoje życie walczą o zaspokajanie tych podstawowych potrzeb, które innym są dane w prezencie urodzinowym. Przez całe wieki społeczeństwa odrzucały osoby niepełnosprawne (a nawet ich rodziny). Tylko część z nich mogła liczyć na poświęcenie i pomoc ze strony otoczenia. Najznakomitsze rody królewskie, arystokratyczne, znani i cenieni bogacze, nawet współcześnie, skrzętnie ukrywają obecność takich osób w swoich rodzinach. Dowiadujemy się o nich czasem po upływie wieków z biografii, historii lub z przypadku. Znaczące zmiany przyniósł dopiero wiek XX, a obecny – XXI – coraz niżej pochyla się na ludźmi niepełnosprawnymi i starymi, których nierzadko dotyka ten sam los.

Starachowice od lat są na tym polu pionierskie, stawiane za wzór w województwie, w kraju, a nawet sięgnęły nieco dalej – aż do Unii Europejskiej. Nie ma w tym nic przypadkowego. Stało się tak w wyniku wieloletnich starań i zabiegów grupy ludzi mądrych, przewidujących, wrażliwych i doświadczonych. Często przez własny los. Zarzewiem jest najczęściej jeden człowiek, który wokół własnej idei potrafi zgromadzić grupę osób o pokrewnych potrzebach i wrażliwości, potrafiących przenieść tę mądrość i dobro dalej.

Znam taką osobę. Poznałam ją 40 lat temu, kiedy szukała w poradni psychologiczno – pedagogicznej, w której wówczas pracowałam, i w Towarzystwie Przyjaciół Dzieci (też mi bliskim) ratunku i pomocy dla Artura - trzyletniego wówczas synka, od urodzenia niepełnosprawnego ruchowo i skazanego na utratę wzroku. To pani Alicja Czarnecka. Dzisiaj prezes Stowarzyszenia "Niepełnosprawni Plus Starachowice" – wtedy matka poszukująca, wszystkimi możliwymi kanałami (czasem niedostępnymi), pomocy w walce o swoje dziecko. Gromadziła wokół siebie coraz większe grono osób z podobnymi problemami. Szukały w niej nadziei i oparcia. Nie zawiodły się. Pani Ala pokonywała we właściwy tylko Jej sposób, każde napotykane bariery: fizyczne, ambicjonalne, finansowe, lokalowe, urzędnicze. Docierała do najwyższych władz państwowych, medycznych, naukowych. Warto przypomnieć o tych zmaganiach zwyczajnej kobiety – matki, zdecydowanej poświęcić dla swojej idei niesienia pomocy niepełnosprawnym – każdą cenę.

Grono podopiecznych rozszerzało się. Wokół pani Ali gromadziło się coraz więcej rodzin. A dzieci – od których zaczęła swą działalność – rosły, rosły, aż dorosły. O ile te dzieci z biegiem lat doczekały się już pewnego zainteresowania ze strony władz, o tyle dorastający i dorośli nie mieli żadnego wsparcia. Po ukończeniu tzw. szkół specjalnych popadali w niebyt. Niepełnosprawność ma to do siebie, że z wiekiem eskaluje w niebezpiecznym kierunku. Pogłębia się, komplikuje. Wymaga zupełnie innych oddziaływań i zabiegów. Trzeba było podjąć odważne wyzwanie o zagospodarowanie tej dramatycznej LUKI, Tak "urodzili się:" NIEPEŁNOSPRAWNI PLUS z panią Alicją Czarnecką na czele.

W listopadzie 2017 roku Stowarzyszenie Niepełnosprawni Plus obchodziło 20 – lecie powstania. Dla pani Ali – to nie 20 a 40 lat życia podporządkowania tej idei całej siebie, przez całą dobę. To niewiarygodne – ile może zrobić jedna osoba, która nie celebruje swoich działań dla poklasku, fleszy czy innych wrażeń! Po prostu pracuje społecznie dla środowiska, które ją wybrało, zaufało powierzając swoje troski i problemy, z którymi nie mogą sobie sami poradzić. Pani Ala zaradzi, pomoże. Dziś dla tej grupy normą są stałe zajęcia z rehabilitacji ruchowej i plastycznej, poradnictwo psychologiczne, medyczne i prawne. Za sobą mają: 30 turnusów rehabilitacyjnych (nad morzem i w Bieszczadach), 42 warsztaty wspierające osoby niepełnosprawne i ich rodziny na Eremach w Kałkowie – Godowie, 15 wyjazdowych warsztatów psychoterapeutycznych (Gdańska Dobieszewo, Ciechocinek, Myczkowce, Ostrów Pieckowski, Bukowina Tatrzańska, Kębło k. Lublina), 6 obozów sportowo – rekreacyjnych (Ostrów Pieckowski, Mazury i Bocheniec ośrodek - "Wierna", 19 wycieczek krajowych jedno i kilkudniowych (Warszawa, Kraków – Wieliczka, Wrocław – Wałbrzych, Częstochowa), 14 wycieczek zagranicznych (Francja, Włochy, Grecja, Portugalia, Hiszpania, Petersburg, Macedonia, Albania, Czarnogóra, Bruksela, Wyspy Kanaryjskie, Chorwacja, Bułgaria), 19 spotkań rodzin przy grillu, 15 zabaw Andrzejkowych, w tym 11 w Hotelu Europa, 2 w sali Olimpia, 2 w Spółdzielczym Domu Kultury, 20 Wigilii, w tym 17 w Hotelu Senator, 3 w Starachowickim Centrum Kultury, 20 zabaw karnawałowych w siedzibie Stowarzyszenia przy ul. Górnej i Majówka 21a.

Wszystkie zewnętrzne formy połączone są ze zwiedzaniem i innymi atrakcjami np. rejsy po jeziorach, spływy kajakowe i łodziami po rzekach. Nie sposób objąć to liczbami. Są jednak takie do których można się odnieść. Na dziś Niepełnosprawni Plus to 146 osób niepełnosprawnych z terenu miasta i powiatu. Z rodzinami – około 1000 osób. W organizacji poszczególnych form pomaga Zarząd Stowarzyszenia i sztab ludzi bezimiennych. Działalność wspierają też władze: wojewódzkie, Starostwa Powiatowego, Gminy Starachowice, instytucje rządowe i pozarządowe, osoby prawne i prywatne. Stowarzyszenie potrafi zgłaszać i wygrywać różne granty, zainteresować władze wojewódzkie, miejskie, powiatowe, posłów, a nawet ministerstwa. Dzięki działalności Stowarzyszenia Niepełnosprawni Plus – kilkunastu niepełnosprawnych członków uzyskało odpowiednie przygotowanie i podjęło pracę zawodową, co można uznać za jedno z największych sukcesów! Wypracowano ściśle przestrzegane wewnętrzne zasady współżycia: punktualność, pomoc słabszemu, szczególnie temu z niepełnosprawnością ruchową, sprawną informację wewnętrzną. One są "zaraźliwe" i spontanicznie przejmowane przez osoby zewnętrzne. Np. krakowski kierowca autokaru, mający pierwszy raz kontakt z niepełnosprawnymi, pierwszy był gotów do pomocy przy wsiadaniu i wysiadaniu z autokaru, a następnie prowadzeniu inwalidzkiego wózka z pasażerem (zapamiętany również za pokonywanie tzw. agrafek przy zjeździe z 1300 metrów czarnogórskich szczytów). Żal go było żegnać. Każda nowa osoba "niezrzeszona" szybko znajduje życzliwe zainteresowanie, pomoc, a nawet przyjaźń. Mam to za sobą.

W szerokim świecie obserwuje się też duże zmiany w stosunku do niepełnosprawnych. W wielu krajach mają oni pierwszeństwo przy wejściu do muzeum, na statek, odprawie lotniskowej itp. Można mówić o integracji społecznej osób niepełnosprawnych w społeczeństwie.

W 2005 roku Stowarzyszenie "Niepełnosprawni Plus" uzyskało lokum w budynku STBS "Wspólny Dom" przy ul. Majówka 21a. Pani Ala zadbała o jego wyposażenie w nowoczesne urządzenia do rehabilitacji ruchowej, pracowni plastycznej, a także o zapasowe wózki inwalidzkie. Dysponuje też salą do spotkań i jednocześnie wystawą prac plastycznych uczestników. Pan Artur – 43 -letni dziś syn pani Ali – od lat jest niezdolny do samodzielnego funkcjonowania (niewidzący od wielu lat). Jednocześnie to bardzo inteligentny, kulturalny, świetnie kompensujący innymi zmysłami swoją niepełnosprawność. Twórczy. Ma pasję: tka piękne gobeliny (pod kierunkiem instruktora MOPS). Matka mówi, że jego dobroć, wyrozumiałość, cierpliwość, niesamowicie pomaga Jej w działaniu.

Oddanie niepełnosprawnym i przebojowość działania zwróciły na prezeskę Niepełnosprawnych Plus wiele oczu. Za działalność otrzymała wiele dyplomów, podziękowań, statuetek, odznaczeń m.in.: w latach 1984 – 1988 odznaki Przyjaciela Dziecka i Brązowy Krzyż Zasługi, w 2005 roku – z rąk prezesa PFRON w Warszawie Statuetkę za wieloletnią działalność na rzecz potrzebujących, a także 2005 roku prezydent miasta Starachowice wręczył statuetkę Starzecha za działalność społeczną, w 2011 roku Statuetka "Laur Wolontariatu", 2011 rok Statuetka "Ludzi Pozytywnie Zakręconych", 2012 roku wyróżnienie II miejsce "Kobieta Przedsiębiorcza", 2014 rok "Laur Świętokrzyski" w kategorii Dobroczynność, w 2015 roku Złoty Krzyż Zasługi i wile innych.

Idzie wiosna, lato i ciepło zewnętrzne. Wewnętrzne trwa tu cały rok. Co czeka członków Stowarzyszenia w br.? Gdzie zabierze pani prezes sowich podopiecznych? Pewnie tam, gdzie sobie wymarzy. Z panią Alą zdarzyć się może WSZYSTKO DOBRE. Jakie to szczęście dla Starachowic i niepełnosprawnych, że mamy Stowarzyszenie Niepełnosprawni Plus, że mamy panią Alicję Czarnecką dla siebie! Życzymy zdrowia, siły i dalszej niespożytej aktywności dla dobra innych.

Kinga Kozłowska

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ