reklama

Uśmiechnij się

- Synu, gdy dorośniesz, chciałbym, żebyś był dżentelmenem.

- Nie chcę być dżentelmenem, tato! – protestuje mały Jaś. – Chcę być taki jak ty!

* * *

Żona mówi do męża:

- Wiesz, ja w swoim życiu miałam dwóch prawdziwych mężczyzn.

- A kim był ten drugi?

- Co ci będę mówić... Nawet pierwszego nie znasz.

* * *

Rzecz dzieje się w spółce skarbu państwa:

- Ale nasz dyrektor jest wściekły! Mówią, że zwolni pół zakładu.

- Spokojnie, nas to nie dotyczy. Pokłócił się z żoną, więc zwalnia jej krewnych.

* * *

Na przyjęciu mąż po raz trzeci wraca z bufetu z kopiastym talerzem. Wreszcie żona nie wytrzymuje:

- Nie wstyd ci? Co ludzie o tobie pomyślą?

- Nic, mówię im, że to dla ciebie.

* * *

Gliniarz z drogówki wraca do domu i od progu woła do syna:

- Pokaż dzienniczek!

Syn wyciąga dzienniczek. W środku kilka pał i 100 złotych. Ojciec wprawnym ruchem chowa kasę i mówi:

- No, przynajmniej w domu wszystko w porządku.

(az)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ