reklama

Star wzmocni ofensywę?

Klub nie odda swoich gwiazd

 

Czy Dariusz Anduła wróci do Starachowic? Taka nieoficjalna informacja pojawiła się pod koniec minionego tygodnia. Podobno zimą jeden z najlepszych w historii starachowickich napastników ma opuścić Łysicę Bodzentyn. Z kolei obecni piłkarze "zielono-czarnych" wzbudzili zainteresowanie innych klubów. 

Czołowi zawodnicy Staru znaleźli się na celowniku innych klubów. Chodzi o lidera defensywy Damiana Senderowskiego i najskuteczniejszego strzelca Mariusza Fabjańskiego. Ich zatrudnieniem zainteresowany jest występujący IV lidze mazowieckiej Oskar Przysucha. Te doniesienia dementuje jednak prezes starachowickiego klubu.

- O zainteresowaniu zarówno Mariuszem, jak i Damianem dowiedziałem się z mediów. Oficjalnie żadne zapytanie do klubu nie wpłynęło. Jednocześnie chciałbym zaznaczyć, że żaden z tych zawodników nie jest na sprzedaż i żaden nie zgłaszał chęci odejścia - skomentował Emil Krzemiński, prezes Staru Starachowice.

Klub cały czas zainteresowany jest sprowadzeniem Bartosza Gębury i Tomasza Wróblewskiego. Natomiast nieco skomplikowała się sytuacja z Kamilem Kobryniem, który z powodów osobistych prawdopodobnie wyjedzie z województwa świętokrzyskiego, by kontynuować karierę sportową gdzie indziej. Nie oznacza to jednak, że działacze zaprzestali szukać wzmocnień. Ta informacja może zelektryzować starachowickich kibiców, bowiem nie jest wykluczony spektakularny powrót do Starachowic. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że działacze Staru zainteresowani są ściągnięciem Dariusza Anduły. Jeden z najlepszych napastników w historii starachowickiej piłki prawdopodobnie dostanie zielone światło na opuszczenie zimą Łysicy Bodzentyn. Inne nieoficjalne informacje mówią, że na celowniku kierownictwa "zielono-czarnych" znaleźli się także piłkarze z bardzo mocnym CV. Szczegóły powinniśmy poznać już w tym tygodniu.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ