reklama

Zabierają nam "setkę"

Z kart historii miasta (166)

W numerze

Zabierają nam "setkę"

Z kart historii miasta (166)

Stalowa Wola na swoim gadżecie promocyjnym chwali się produkcją "naszej" haubicy!

Chodzi o zabawkę znanej polskiej firmy "Cobi" z Mielca. Jeden z zestawów klocków do samodzielnego składania umożliwia ułożenie haubicy polowej wzór 1914/19P. Stalowa Wola zamówiła dla celów promocyjnych miasta specjalne zestawy tych klocków. Od sprzedawanych seryjnie różnią się one dodatkowym napisem, jaki znajduje się na osłonie haubicy. Brzmi on tak: "Haubica 100 mm wz. 14/19P Zakłady Południowe w Stalowej Woli 1938". Całość wygląda nieźle, jak widać na załączonej fotografii. W czym więc problem? Ano w tym, że zanim w 1938 r. Zakłady Południowe w Stalowej Woli rozpoczęły produkcję tego działa, to już od dekady produkowano go w Zakładach Starachowickich. To nasi inżynierowie, technicy i robotnicy wdrażali w Zakładach Starachowickich jej produkcję na licencji czechosłowackiej Skody i przez kilka lat produkowali ją dla wojska.

Polityka władz państwowych – głównego akcjonariusza Zakładów Starachowickich – sprawiła, że w końcu lat 30. Starachowice przekazały część swojej produkcji innym zakładom państwowym. Do tej pory byliśmy monopolistami w produkcji sprzętu artyleryjskiego. Teraz dzieliliśmy się naszym "know how" z zakładami w Stalowej Woli, Rzeszowie, Pruszkowie... Produkcja "setki" trafiła do Stalowej Woli i w związku z tym całkowitą prawdą jest to, co napisano na stalowowolskiej zabawce.

W latach 1938-1939 haubicę wzór 1914/19P produkowały (a na samym początku tylko montowały ze starachowickich części) Zakłady Południowe w Stalowej Woli. Ale z naszego starachowickiego punktu widzenia jest to półprawdą, bo nie pokazuje naszego wysiłku. Oczywiście, jak mówi przysłowie, "każda pliszka swój ogonek chwali", dlatego nie możemy mieć za złe, że zabierają nam kawałek historii. Końcówka lat 30., czyli okres budowy Centralnego Okręgu Przemysłowego, którego symbolem stała się właśnie Stalowa Wola, jest bardzo ważny dla stalowowolan, gdyż stanowi podstawę ich tożsamości. To właśnie wtedy "przebojem" pojawili się na mapie gospodarczej Polski i chcą zapewne dalej pełnić rolę jednego z liderów gospodarczych regionu. Zabawka ta chyba raczej nas, starachowiczan, powinna skłonić do refleksji. Dlaczego my się też tak nie chwalimy tamtym potencjałem? Dlaczego lata międzywojenne są tak słabo widoczne w naszej historii lokalnej i przestrzeni publicznej, a w ślad za tym – w naszej wiedzy zbiorowej?

Adam Brzeziński

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ