reklama

Wernisaż prac doktorantki

SCK

W numerze

Wernisaż prac doktorantki

SCK

 

Na nietuzinkową wystawą prac kieleckiej artystki Ewy Wiśniewskiej-Zduniak zaprosiło mieszkańców Starachowickie Centrum Kultury.

Ewa Wiśniewska, urodzona w Nowogardzie (Zachodniopomorskie), pierwsze kroki na drodze do poznania tajników twórczości stawiała w Liceum Sztuk Plastycznych w Szczecinie. Kontynuacją były studia na wrocławskiej ASP – Wydział Form Przemysłowych oraz Grafiki. Jakby tego było mało ukończyła też ASP w Łodzi na Wydziale Grafiki oraz jest doktorantką w Instytucie Sztuk Pięknych Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach. Artystka jest osobą bardzo zajętą, jej dominującymi zajęciami są: projektowanie typograficzne, grafika warsztatowa, fotografia, projektowanie i aranżacja wnętrz oraz praca pedagogiczna.

Na wernisażu w SCK nadmieniła, iż od niespełna 18 lat do tworzenia portretów używa...skanera. Również sam proces tworzenia (akcje artystyczne – performance), jest nieodzownym elementem jej wypowiedzi twórczej. Ogromne znaczenie dla życia artystki ma muzyka, która jest również twórczą inspiracją z gatunku: słyszę co mówisz w tym, czego nie mówisz.

Ewa Wiśniewska nie zawraca sobie głowy portretami z minionej epoki, której przedstawicielką była Zofia Nasierowska. Oglądając chociażby „Portretowanie” nie najszczęśliwiej eksponowane lub raczej ukrywane w „Galerii Po Drodze” SCK, łatwo zauważyć, że niektóre gatunki sztuki rozwijają się w różnym tempie, co uzależnione jest od postępu w doskonaleniu techniki, technologii, co oczywiście ma ogromny wpływ na zmieniające się trendy odpowiedzialne za przetwarzanie i modyfikowanie obrazu.

Dopełnieniem wystawy Ewy Wiśniewskiej było kilka obrazów eksponowanych w Foyer Kuźnicy Kultury Miejskiej. Połączenie techniki akwareli z pastelem dało świetne efekty, które artystka określiła jak zabawę formą i kolorami. Jedynym minusem kulturalnego przedsięwzięcia był fatalnie dobrany czas oraz – zdaniem grupki uczestników wernisażu – słabo oświetlone miejsce zdecydowanie ciemnych portretów.

OMAR

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ