reklama

Nostalgia

W numerze

Nostalgia

Początek nowego roku jest okazją do podsumowań, snucia planów na przyszłość. Niejednokrotnie, spędzając ten czas w gronie rodziny i znajomych, wracamy również wspomnieniami do tzw. starych, dobrych lat. Chociaż może wcale nie były takie dobre.

Coraz częściej mamy okazję do nabycia lub przeczytania książek bądź artykułów opisujących przeszłość w pamięci różnych osób. Dotyczy to również naszego miasta i jego historii. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, bo tęsknota do czasów młodości, dzieciństwa, atmosfery rodzinnego domu jest niejako naturalnym, ludzkim odruchem. Wielcy polscy wieszczowie jak Miłosz i Mickiewicz w swoim utworach również wyrażają nostalgię za minionym czasem dziecięcej i młodzieńczej beztroski. W szczególności bliski nam wszystkim jest zapewne opis ukochanej przez Adam Mickiewicza ojczystej Litwy, jaki przedstawił w inwokacji w "Panu Tadeuszu".

Wspominając przeszłość musimy mieć jednak świadomość funkcjonowania tendencji do idealizowania dawnych lat, choćby z takiego powodu, że to był dla nas okres beztroski, zabaw, młodzieńczych emocji, itp. Patrząc obiektywnie trzeba stwierdzić, że dziś musimy nadrabiać wiele historycznych zaległości, które Polska nabywała sukcesywnie przez kilkadziesiąt lat po wojnie. Taka była ówczesna rzeczywistość, układ geopolityczny i warunki funkcjonowania naszego kraju. Można oczywiście rozliczać się z tą przeszłością, ale raczej nie przyczyni się do w dużym stopniu do przyspieszenia tempa bieżącego rozwoju i odrabiania strat. Co nie oznacza, że sprawiedliwości nie powinno stać się zadość.

Gdyby popatrzeć choćby przez pryzmat świąt Bożego Narodzenia, to kiedyś był to okres, kiedy podczas rodzinnych spotkań na stole pojawiały się prawdziwe (na ówczesny czas) rarytasy, którymi nikt nie gardził. Dziś tych samych przysmaków mamy niby pod dostatkiem, a wręcz na co dzień, a jeszcze ogromne ilości żywności są wyrzucane. Kiedyś prezenty były naprawdę prezentami, tzn. czymś wyjątkowym, wyczekiwanym. Dziś często mamy z tym problemy, bo wszystkiego jest pod dostatkiem i trudno znaleźć i wybrać coś o szczególnym znaczeniu. Niejednokrotnie podarek ma więc wymiar symboliczny, wyrażający po prostu pamięć o kimś i życzliwość.

Można powiedzieć, że mamy dziś wszystko. Zupełnie inaczej niż kilkadziesiąt lat temu, kiedy mieliśmy niewiele, kiedy np. samochód i telefon były długo wyczekiwanymi dobrami, czasami tylko dla wybranych. W zasadzie mamy dziś wszystko z wyjątkiem jednej rzeczy, której kiedyś mieliśmy zdecydowanie więcej. Z wyjątkiem wolnego czasu. Posiadamy tak wiele rzeczy i możliwości, ale przez brak czasu w ogóle z nich nie korzystamy. W nowym roku życzę zatem nam wszystkim więcej czasu, dla siebie i dla innych.

Michał Walendzik

Radny Rady Miejskiej

radny.mw@gmail.com

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ