reklama

Niszczą trawnik Pod Skałkami

Mieszkańca al. Armii Krajowej w Starachowicach zaniepokoiły samochody wjeżdżające przed i po Jarmarku Bożonarodzeniowym na plac "Pod Skałkami". Interweniował więc w GAZECIE.

- Samochody, które wjeżdżają na teren placu niszczą trawnik. Nie można by tam zrobić drogi dojazdowej? Przykro patrzeć, że tak piękny plac jest niszczony - mówi nam mieszkaniec Starachowic.

Co na to Urząd Miejski?

- Dziękujemy za troskę i zainteresowanie stanem nawierzchni placu „Pod Skałkami”. Jednak, aby należycie przygotować organizację Jarmarku Bożonarodzeniowego lub Wielkanocnego konieczny jest wjazd samochodów na ten teren. Sytuacja związana z wjazdem aut na plac ma miejsce tylko podczas przygotowań do organizowanych tam imprez, czyli średnio dwa lub trzy razy w roku. Czy zatem ma sens wydawanie pieniędzy i budowanie drogi dojazdowej, z której dwa lub trzy razy w roku będą korzystały auta dowożące sprzęt na plac? Raczej nie, tym bardziej że po każdej z imprez teren zostaje uprzątnięty i wyrównany - odpowiada interweniującej GAZECIE Iwona Ogrodowska, rzecznik UM.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ