reklama

Kradł z nastolatką

25-latek i 16-latka w rękach kieleckich policjantów

 

W ręce kieleckich policjantów wpadł 25-letni mieszkaniec powiatu starachowickiego i jego 16-letnia kompanka. Oboje podejrzewani są o liczne kradzieże na terenie Kielc. 

Wszystko wskazuje na to, że wybrali się 12 grudnia do Kielc z konkretnym celem kradzieży w tamtejszych sklepach. Mężczyzna wpadł w jednym z marketów, zauważony przez pracowników, a kilka chwil wcześniej okradł inny sklep.

- Mundurowi z komisariatu na kieleckim Śródmieściu dostali zgłoszenie, że w jednym z marketów mężczyzna miał dokonać kradzieży butelki alkoholu o wartości 100 złotych. Funkcjonariusze, którzy pojechali na miejsce, zastali sprawcę wraz z pracownikami sklepu. Mężczyzna oświadczył policjantom, że nie ma przy sobie dokumentów i zaczął podawać dane, które się nie potwierdzały, bo podczas kontroli ujawnili dokument tożsamości mężczyzny. To wzbudziło podejrzenia mundurowych, którzy postanowili dokładnie sprawdzić, czy 25- latek nie ma na sumieniu innych czynów. Szybko okazało się, że policjanci mieli rację. W plecaku należącym do rabusia znaleźli zapakowane przedmioty, m.in. perfumy różnych marek, rękawiczki, latarki i zapalniczki. Pomimo tego, mieszkaniec powiatu starachowickiego zaręczał, iż to on jest właścicielem tych przedmiotów. Policjanci z Komisariatu Policji III w Kielcach dotarli do jednej z drogerii, gdzie miała miejsce kradzież. Tu 25-latek, wspólnie ze swoją 16-letnią znajomą, ukradli perfumy na kwotę około 650 złotych - relacjonuje st. sierż. Karol Macek z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.

Oboje zostali zatrzymani i będą składać wyjaśnienia. Mężczyźnie grozi nawet 5 lat więzienia, a 16-latką zajmie się teraz sąd dla nieletnich. Policjanci sprawdzają, do kogo należały inne przedmioty znalezione w plecaku mężczyzny i kto jeszcze mógł zostać pokrzywdzony w wyniku przestępstw popełnianych przez zatrzymanych.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ