reklama

Nasz telefon

Wierzę w ludzi

- Na wiadukcie zorientowałam się, że w drogerii centrum handlowego zostawiłam portfel. I nawet nie zdenerwowałam się, że straciłam pieniądze, lecz dokumenty! A miałam tam poza kartami kredytowymi i dowód osobisty, i ważne legitymacje. Oblał mnie zimny pot, kiedy dotarło do mnie, ile to instytucji będę musiała zawiadomić z powodu chwilowej nieuwagi. Oczywiście w te pędy zawróciłam. Przy kasie emocje ze mnie opadły. Panie sprzedające bowiem, mimo tylu klientów, dostrzegły zgubę i schowały portfel. Musiałam tylko, dla porządku, poinformować, co w nim jest, zanim mi go oddały. Chciałam zostawić znaleźne, ale się nie zgodziły, więc dziękuję im za pośrednictwem "Gazety"- telefonuje seniorka.

Nie można?

- Zamawiałam w jednej z miejscowych parafii za osobę zmarłą mszę. Chciałam, żeby odprawiono ją w niedzielę do południa. Usłyszałam jednak, że w dzień świąteczny nie ma takiej możliwości. Jakież było moje zdziwienie, kiedy będąc w kościele o godzinie 11.00, właśnie w niedzielę, usłyszałam, że m.in. mamy się modlić za kogoś ze Starachowic, kto odszedł na zawsze. Pomyślałam gorzko, że dalej są równi i równiejsi, nawet przed ołtarzem - nie kryje goryczy parafianka.

/ewa/

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ