reklama

Czas na halową rywalizację

Juventa nie próżnuje

Informacje sportowe

Czas na halową rywalizację

Juventa nie próżnuje

Piłkarski sezon halowy oficjalnie rozpoczęty. Młodzi piłkarze Juventy Starachowice mają za sobą już kilka turniejów zimowych. Jak zwykle w tym okresie rywalizować będą nie tylko na arenie wojewódzkiej, ale także całej Polski.

Rocznik 2008

W pierwszy weekend grudnia w Starachowicach odbył się jeden z etapów Ligi Lewiatan Cup. Uczestniczyli w nim chłopcy z rocznika 2008, a trener Piotr Dejworek zdecydował się wystawić nawet dwa zespoły. Bardzo dobrze w rywalizacji poradzili sobie Niebiescy, którzy odnieśli komplet zwycięstw. Pokonali Oddziały Akademii Korony z Bodzentyna 12:0, z Górna 7:1 oraz z Sukowa 8:1. Młodzi starachowiczanie mogli w tych zawodach potrenować strzelanie. Bramki dla naszych zdobyli: Daniel Zieja (9), Sebastian Miller (6), Filip Kasperkiewicz (5), Artur Sarwicki (3), Dawid Zielonka (2) oraz Hubert Matysek i Filip Pastuszka, którzy zaliczyli po 1 trafieniu.

Również drużyna Żółta była bardzo bliska kompletu zwycięstw. Starachowiczanie pokonali Oddziały Akademii Korony Kielce z Miedzianej Góry 1:0 i pierwszy zespół Łącznej 3:0. W trzecim spotkaniu pechowo zremisowali 3:3 z zespołem z Górna. Bramki dla Żółtych zdobyli: Kacper Kalinowski (2) oraz Wojciech Gałka i Bartek Grudziecki po jednym golu, a trzy trafienia były samobójcze.

- Sama liga, choć może nie stoi na najwyższym poziomie, to stanowi doskonały trening dla doskonalenia elementów, nad którymi pracujemy na co dzień, a przy okazji daje ogromną frajdę chłopakom, którzy wiele akcji kończą celnymi strzałami oraz pozwalają sobie na swobodne operowanie piłką. Odkryciem turnieju bez wątpienia był Bartek Grudziecki, który okazał się prawdziwym liderem zespołu Żółtych. Brawo Bartek! - mówią przedstawiciele Juventy.

Tabela

1. Juventa II Starachowice 3 9 27:2

2. Wąchock 3 9 7:1

3. Łączna II 3 9 16:7

4. Juventa I Starachowice 3 7 7:3

5. Górno 3 4 8:13

6. Miedziana Góra 3 3 7:6

7. Suków 3 3 6:10

8.Strawczyn 3 0 7:1

Rocznik 2009

Bardzo dobrze na inaugurację sezonu zimowego poradzili sobie także zawodnicy rocznika 2009, którzy o zwycięstwo w towarzyskim turnieju walczyli w Radomiu. W zmaganiach o puchar prezesa Podokręgu Radomskiego Związku Piłki Nożnej podopieczni Dominika Zuby zajęli 3. miejsce.

- Turniej był bardzo dobrą okazją do konfrontacji z zespołami z województwa mazowieckiego. Nasi chłopcy wykazali się ogromnym zaangażowaniem i zasłużyli za to na duże brawa. Po rozegraniu spotkań grupowych, zajęliśmy drugie miejsce, co dało nam przepustkę do spotkania półfinałowego. Tam rywalem Juventy była Broń Radom, z którą niestety przegraliśmy minimalnie, 1:2. W meczu o 3. miejsce pokonaliśmy, po zdecydowanie naszym najlepszym spotkaniu, drużynę Juniora Radom 2:1. Wartym odnotowania jest fakt, iż organizatorzy uznali najlepszym golkiperem turnieju naszego zawodnika Janka Wójcickiego. Może nie pokazaliśmy pełni swoich umiejętności, ale nadrabialiśmy boiskową złością, niejednokrotnie odwracaliśmy losy spotkań, które nie układały się po naszej myśli. W chłopcach drzemie duży potencjał i widać, że mają serducho do piłki. Wierzę, że ta mieszanka będzie owocować w przyszłości - powiedział po turnieju trener Dominik Zuba.

Juventa: Jan Wójcicki, Marcel Dobrucki (3 bramki), Franciszek Cichocki, Franciszek Ludwig (3 bramki), Bartosz Moskwa (5 bramek), Adam Żelazowski (2 bramki), Wiktor Jasztal, Mateusz Pisarek, Bartosz Stachera, Adrian Półtorak (1 bramka), Dawid Kułaga, Michał Kaczmarski (1 bramka). Trener: Dominik Zuba

Rocznik 2007

Również na najniższym stopniu podium znaleźli się piłkarze rocznika 2007. Podopieczni Artura Mikosa także walczyli w Radomiu, a gospodarzem sportowych zmagań był miejscowy Młodzik.

- Kolejny nasz występ tej zimy trzeba ocenić bardzo pozytywnie. Każdy turniej halowy to nowe doświadczenia i ogranie w tego typu rozgrywkach. Cieszy to, że wciąż prezentujemy wysoki poziom w elemencie rozegrania piłki, co się przekłada na bardzo dużą ilość stwarzanych klarownych sytuacji. Dzięki temu możemy się cieszyć ze zdobytych wielu bramek, praktycznie w każdym meczu. Czuć niedosyt, bo myślę że zasłużyliśmy na jeszcze wyższe miejsce w tym turnieju, ale to nie wynik jest najważniejszy w tym wieku. Brawa należą się dla całej drużyny - ocenił trener Artur Mikos.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ