reklama

Dzieje doliny rzeki Kamiennej

W numerze

Dzieje doliny rzeki Kamiennej

Jednymi z ciekawszych, wieczornych spotkań bywalców Czytelni MBP stały się historyczne wykłady dr Krzysztofa Gębury.

Kolejna prelekcja była kontynuacją przekazywania wiedzy o ważnej funkcji, jaką spełniała i nadal spełnia dolina naszej niezbyt wielkiej, lecz jakże ważnej, rzeki. Obecnie Kamienna, w porównaniu do Wisły, Warty czy nawet Pilicy jest wąskim strumykiem – ale czy zawsze tak było? Historia Kamiennej jest z konieczności historią rwaną, podawaną bez wyraźnego ciągu dziejowego, bo jak tu wiarygodnie przedstawić jakiekolwiek fakty korzystając jedynie z odkryć archeologicznych. Kilkanaście tysięcy lat temu, w czasie epoki nazwanej epoką kamienia, nad brzegami rzeki Kamiennej, na obecnym odcinku Skarżysko – Wąchock, tamtejsi myśliwi zakładali swoje skupiska. Siłą sprawczą wyjątkowego osadnictwa na liczącym sobie ok. 10 kilometrów skrawku, po obu piaszczystych brzegach rzeki, była wydobywana bardzo droga ochra, czyli czerwone ziarna hematytu, po które przybywano z bardzo odległych terenów. Produkowano tu także półsurowce z krzemienia, którego kopalnie mieściły się w okolicach obecnego Orońska, Wierzbicy oraz Iłży. Kamień obrabiano także w Ćmielowie-Gawrońcu i nadwiślańskim Annopolu. Niecka, utworzona przez lądolód, ciągnęła się od osiedla Orłowo na północnym-wschodzie do ulicy Nowowiejskiej na przeciwległym wzniesieniu. Tak więc ta nasza rzeczka, dawno temu nie była wcale mała. Przez ogromną dolinę rzeki Kamiennej wiodły też ważne szlaki handlowe, więc trzeba było korzystać z bezpiecznych przepraw przez rzekę. Tu prelegent wymienił wiele pomostów na Kamiennej począwszy od Skarżyska przez Wierzbnik, Brody, Ostrowiec aż po Bałtów.

Kilka niniejszych linijek nie jest próbą tworzenia chociażby konspektu, lecz sugestią mającą na celu zainteresowanie czytelników mało znanymi faktami, fantastycznie podanymi przez wytrawnego znawcę przedmiotu, jakim jest dr Krzysztof Gębura.

Marek Oziomek

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ