reklama

Uśmiechnij się

Do świętego Mikołaja rozdającego prezenty w domu towarowym podchodzi Jasio, zaczyna tarmosić go za spodnie i krzyczy:

– Tato, mama mówiła, żebyś kupił mleko i masło, jak będziesz wracał do domu.

* * *

Boże Narodzenie. Blondynka wraz z rodziną spędza je w domu. Nagle jedno z dzieci, trzymając w ręce zimny ogień, podchodzi do blondynki i się pyta:

– Zapalisz?

– Nie, dziękuję nie palę.

* * *

Tata pyta Jasia:

– Dlaczego napisałeś w liście, aby Mikołaj przyniósł ci dwa komplety kolejki elektrycznej?

– Bo ja też chcę się bawić, kiedy jesteś w domu.

* * *

Święty Mikołaj mówi do dzieci w supermarkecie:

– Sprzedam wam zabawki najwyższej jakości.

Dzieci zaczynają płakać.

– Czemu płaczecie? – pyta zdziwiony Mikołaj.

– No bo musimy kupować zabawki.

– Ale są tanie.

(az)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ