reklama

Szpital na minusie

Lekarze nie chcą pracować w Starachowicach?

W numerze

Szpital na minusie

Lekarze nie chcą pracować w Starachowicach?

Dużo emocji na ostatniej sesji Rady Powiatu wywołało sprawozdanie finansowe z działalności starachowickiego szpitala. Radni mieli dużo pytań, nie tylko dotyczących finansów, a część uznała je za niepokojące. 

Sprawozdanie finansowe zaprezentowała pełniąca obowiązki dyrektora PZOZ Katarzyna Arent. Wynikało z niego, że wynik finansowy szpitala za trzy kwartały tego roku zamknął się stratą w wysokości 1.622.154,01 zł.

- Wynik finansowy jest niepokojący, a efekt za 10 miesięcy to już 1 mln 729 tys. zł, czyli w skali jednego miesiąca wzrósł o 100 tysięcy. Trudno dokonać pozytywnej oceny - stwierdził radny Marian Mróz.

- Na komisji dyskutowaliśmy o tym, że sytuacja finansowa szpitala w dużej mierze zależeć będzie od możliwości kadrowych. Brak kadry może decydować, że na wielu oddziałach kontrakty nie zostaną wykonane i tym samym będą problemy finansowe. Pani dyrektor wówczas podzielała ten pogląd, informując o pewnych problemach, ale po komisji uzyskałem informacje, które zupełnie mnie zatrwożyły. W planie strategicznym zapisano rozwój chirurgii kręgosłupa, a ja dowiaduje się, że lekarzowi, który operował kręgosłupy, byłemu zastępcy dyrektora - Marcinowi Biesiadzie wypowiedziano warunki zatrudnienia do takiego poziomu, że będą porównywalne z rezydentami. Nie rozumiem tej koncepcji, bo mówimy o potrzebach kadrowych, a z drugiej strony pozbywamy się specjalistów. Z tego co wiem, rezygnują również rezydenci, a dzisiaj dotarł do mnie sygnał, że i na OIOM-ie lekarze wypowiadają umowy. Może się okazać, że powinniśmy dyskutować o kadrze w szpitalu, a o finansach dopiero później - zwrócił uwagę radny Dariusz Dąbrowski z PSL.

Dyrektor Katarzyna Arent skomentowała sytuację kadrową, głównie w odniesieniu do Oddziału Kardiologicznego, przyznając, że szpital chce zatrudnić lekarzy tej specjalizacji, ale chętnych brakuje. Pozytywnie pracę pełniącej obowiązki dyrektora PZOZ oceniła natomiast starosta Danuta Krępa, obarczając większą odpowiedzialnością za aktualną sytuację finansową placówki byłego dyrektora, Grzegorza Fitasa. (mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ