reklama

Nie zgodzili się z inspektorem

Radni powiatowi odrzucili informację o stanie środowiska

 

Radni nie przyjęli sprawozdania o stanie ochrony środowiska w powiecie starachowickim. Była to dość zaskakująca decyzja, choć zdania były bardzo podzielone. 

Sprawozdania to stały punkt obrad rad gminnych czy powiatowych. Rzadko jednak się zdarza, by sprawozdanie odrzucono, a niektóre "przechodzą" nawet bez dyskusji. Podczas sesji Rady Powiatu 30 listopada br. rajcy wysłuchali sprawozdania o stanie ochrony środowiska w 2016 r., złożonego przez Witolda Bruzdę, wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska. Wynikało z niego, że na terenie powiatu przekroczony został dopuszczalny poziom pyłów PM 10 (klasa C), czyli jednego z głównych składników "smogu". Przekroczono też poziom docelowy benzo(a)pirenu i ozonu (klasa C) oraz poziom celu długoterminowego ozonu (klasa D2). W przypadku pozostałych zanieczyszczeń nie stwierdzono przekroczeń normy i przyznano klasę A.

Radni przypomnieli ogromne pożarny tekstyliów, dużo uwagi poświęcili hałasowi komunikacyjnemu i dopytywali, dlaczego poziom hałasu mierzony był tylko raz i tylko na terenie gminy Brody, gdzie pomiary nie wykazały przekroczeń normy zarówno w dzień, jak i w nocy.

Radni (przynajmniej w części) wydawali się nieusatysfakcjonowani odpowiedziami, czemu dali wyraz w głosowaniu. Za przyjęciem sprawozdania było tylko 6 radnych, trzech wstrzymało się od głosu, przeciw był siedem osób i... zostało odrzucone.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ