reklama

Rekordowo niskie bezrobocie

Na aktywizację PUP wydał blisko 14 mln złotych

W numerze

Rekordowo niskie bezrobocie

Na aktywizację PUP wydał blisko 14 mln złotych

 

Na koniec października stopa bezrobocia w naszym powiecie wyniosła 9,5 procenta. Rekordowe środki wydał w tym okresie PUP na aktywizację osób bezrobotnych. Niestety. według prognoz w 2018 roku będą mniejsze.

Bezrobocie w ostatnich latach systematycznie spadało w naszym powiecie. Na koniec października br. w statystykach Powiatowego Urzędu Pracy było 3556 bezrobotnych, w tym 1775 kobiet. 381 osób to bezrobotni do 25. roku życia, natomiast 808, to osoby do 30. roku życia. Z prawem do zasiłku jest tylko 466 osób. Pracodawcy chcą zatrudniać ludzi z konkretnymi umiejętnościami, a w gronie bezrobotnych ponad 800 osób nie posiada żadnych kwalifikacji zawodowych.

- Obecnie obserwujemy zmianę tendencji, bo w tej chwili pojawiają się już problemy pracodawców ze znalezieniem odpowiedniego pracownika. Z obecnie zarejestrowanych bezrobotnych nie ma już tak dużego wyboru, jak chociażby kilka lat temu. Każdy kolejny rok pokazuje nam obniżenie bezrobocia. Chciałbym jednak zaznaczyć, że ta liczba nie oddaje całości sytuacji, bo tylko część z nich, to osoby długotrwale bezrobotne. Gdybyśmy każdą z tych osób przeanalizowali dokładnie, to pewnie wiele z nich jest ukierunkowanych na opiekę socjalną, a do nas przychodzą tylko po ubezpieczenie zdrowotne - mówi GAZECIE Jarosław Nowak, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Starachowicach.

- Czy na efekt tak znacznego spadku liczby bezrobotnych wpływ ma rządowy program Rodzina 500+ ?

- Co niektórzy spodziewali się, że tendencja będzie taka, iż ludzie będą rezygnować z zatrudnienia, bo po kalkulacji wyjdzie to korzystniej. Takiej tendencji nie zaobserwowaliśmy, ale zapewne takie przypadki też występują, że ktoś sobie na chłodno przekalkuluje, że praca za najniższą krajową mu się nie opłaca.

- Na koniec października ofert stałego zatrudnienia w PUP było ponad 260.

- Jest to liczba imponująca, bo potrafię to zderzyć z innymi okresami, kiedy zdarzało się, że oferty pracy mieściły się tylko na jednej stronie A4. Mamy sporo ofert stażowych i naprawdę jest po co sięgnąć. Niemniej na moje słowa na pewno obruszyłoby się część bezrobotnych pań i trochę słusznie. Blisko 90 procent ofert pracy, jakie się pojawiają są adresowane do mężczyzn. Akurat taka jest specyfika starachowickiego rynku pracy. Od zawsze dominował u nas przemysł związany z obróbką metalu czy obróbką drewna, a zakładu, który generowałby stricte miejsca pracy dla kobiet po prostu nie ma.

- Bardzo dobrze wypadamy pod względem bezrobocia na tle województwa świętokrzyskiego. Oczywiście są powiaty, gdzie jest dużo niższe. Porównywać możemy się jednak z północną częścią województwa i tutaj wypadamy wręcz znakomicie.

- W tym momencie zeszliśmy ze stopą bezrobocia poniżej 10 procent i jest to dla mnie historyczne wydarzenie. Co roku planowaliśmy "schodzić" z ilością bezrobotnych i teraz pokonaliśmy kolejną granicę. Przypomnę, że w tych najgorszych czasach mieliśmy stopę bezrobocia sięgającą 30 procent. Wówczas nawet w skali kraju byliśmy jednym z powiatów, gdzie była ona najwyższa. Teraz wynosi ona dokładnie 9,5 procenta. Na tle województwa wypadamy bardzo dobrze, ale szczególnie na tle tych powiatów, z którymi możemy się porównywać. Mam tu na myśli powiaty przemysłowe z północnej części województwa.. Na południu, jak w powiecie buskim, gdzie stopa wynosi 4,1 proc. występuje uzdrowiskowo-rolnicza specyfika. Tak naprawdę możemy porównywać się z powiatami: koneckim, skarżyskim, ostrowieckim, opatowskim czy ziemskim kieleckim. Na takiej mapce stanowilibyśmy enklawę, gdzie poziom bezrobocia jest najniższy. To jest bardzo sympatyczna dla nas statystyka.

- Co przyczyniło się do tych dobrych statystyk?

- Wpływ ma wiele czynników. Gospodarka w kraju ma się dobrze, pojawili się pracodawcy i na pewno nie jest to jedynie zasługa Powiatowego Urzędu Pracy. Niemniej swoją cegiełkę na pewno do tego wszystkiego dokładamy, choćby poprzez pozyskiwanie środków na aktywizowanie osób bezrobotnych.

W tym roku Powiatowy Urząd Pracy wydał na aktywizację osób bezrobotnych blisko 14 milionów złotych. Największa pula, 6 770 000 zł, pochodziła z Funduszu Pracy, w ramach którego zaktywizowano 964 osoby. 2 479 000 zł to kwota z programu POWER, z którego skorzystało 261 osób, a 1 915 000 zł wydatkowano w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego na aktywizację 180 bezrobotnych. Natomiast 200 osób skorzystało z Refundacji -30, w ramach której PUP wydał 2 649 000 zł. Program ten zakłada, że urząd pracy refunduje koszty zatrudnienia pracownika przez 12 miesięcy, a obowiązkiem pracodawcy jest zatrudnienie go na kolejne 12 miesięcy. Formy wsparcia są oczywiście jeszcze inne, począwszy od szkoleń i staży, a skończywszy na refundacjach stanowiska pracy i dotacjach na własną działalność gospodarczą. Niestety, wiele wskazuje na to, że w nowym roku środków na aktywizację bezrobotnych będzie mniej.

- Nie tak dawno mieliśmy konwent dyrektorów powiatowych Urzędów Pracy, w którym uczestniczył Stanisław Szwed, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej. Zapowiedział, że środki dla urzędów pracy w całej Polce będą zrewidowane: relatywnie niższe, przynajmniej te pochodzące z Funduszu Pracy, a to był zawsze nasz najpoważniejszy tytuł wydatkowy. Podobno nieco większe środki mają być za to w programie POWER i RPO, ale dla nas to nie jest dobra informacja. Te środki w tych dwóch programach obłożone są szeregiem ograniczeń, większych niż w Funduszu Pracy. Jakie realnie środki trafią do nas w przyszłym roku, to pokaże nam początek 2018 roku - informuje dyrektor Jarosław Nowak.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ