reklama

Nasz telefon

Informować, do znudzenia!

- Prezydent nie musiałby się tłumaczyć z realizacji programu modernizacji Starachowic, gdyby do znudzenia podawać informacje o kolejnych etapach planowanych działań. Że też magistraccy urzędnicy jeszcze się nie zorientowali, że tylko będąc krok przed potencjalnymi niezadowolonymi, można ustrzec się ewentualnych zarzutów i oskarżeń. A jeśli jeszcze napisze się czarno na białym... Wtedy wystarczy powoływać się na wcześniejsze teksty. I w ten właśnie sposób właśnie można wykorzystywać Informator Urzędu Miejskiego. Na dodatek ludziom dobrze wbije się w pamięć, co, gdzie, kiedy i za ile się robi dla wspólnego dobra. Może wówczas „haków” na samorządowców nie będzie – telefonuje czytelniczka.

Prezenty i jeszcze raz prezenty

- Nauczycieli niezadowolonych z prezentów przy okazji szkolnych uroczystości chyba się już nie spotyka. Do takich należał mój wychowawca ze starachowickiej licealnej jedynki. Nigdy nie przyjął nawet kwiatka. Po maturze podrzuciliśmy mu niczym kukułka drobiazg na pamiątkę, bo nie mieliśmy odwagi stanąć z wychowawcą oko w oko. Dziś takich obiekcji nikt nie ma. Ba, prezent jest mile widziany w szkole. Nawet z okazji ślubowania pierwszoklasistów. Był to dla jednej z miejscowych wychowawczyń tylko bon książkowy, ale jednak... Nie mówiąc o sutym poczęstunku po części oficjalnej, przygotowanym przez rodziców. Komunie trzecioklasistów też bez prezentów dla prowadzących katechezę byłyby nieważne. Co jest takiego z nami, że wciąż za wszelką cenę chcemy się postawić, choć przychodzi się i zastawić, jak w znanym powiedzeniu o nas samych? Nic nie może się odbyć zwyczajnie, skromnie, bez zadęcia? – pyta czytelniczka.

/ewa/

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ