reklama

E-usługi

Pytania o informatyzację miejskich usług publicznych zadawałem wielokrotnie. Zdarzyło mi się również napisać na ten temat w Gazecie. W Urzędzie Miejskim nie czekano jednak na moje propozycje i pytania, lecz już wcześniej zaczęto prace nad przygotowaniem odpowiednich rozwiązań.

Efektem poczynionych prac jest projekt "Zwiększenie dostępności e-usług dla miasta Starachowice". Został przygotowany i złożony do konkursu o dofinansowanie ze środków unijnych w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Świętokrzyskiego na lata 2014-2020. Decyzja o przyznaniu (lub nie) wsparcia powinna być ogłoszona w lutym, a szacowana wartość całego przedsięwzięcia, to ok. 15,3 mln zł, przy czym wysokość dofinansowania określono na prawie 13 mln zł. Tym samym wkład własny wyniósłby niecałe 2,5 mln zł w kilkuletnim okresie realizacji.

Projekt zakłada szeroką skalę działań. Po pierwsze, informatyzacji miałyby ulec wszystkie miejskie jednostki, a dotychczasowe stosowane tam systemy podlegałyby integracji. Na te potrzeby wybudowana zostałaby m.in. nowa serwerownia. Dla płynnej obsługi systemu i realizacji e-usług zakupiony zostałby sprzęt o odpowiednich parametrach oraz niezbędne oprogramowanie. Przykładowo, w szkołach działałaby funkcja elektronicznych dzienników, co znacząco zwiększyłoby bieżącą wiedzę rodziców na temat postępów ich dzieci w nauce. W ramach projektu stworzony zostałby także specjalny rodzaj telefonii, który ułatwiłby korzystanie z publicznych usług osobom niewidzącym lub słabowidzącym. Natomiast efektem projektu najbardziej odczuwalnym dla mieszkańców byłoby utworzenie portalu obsługi mieszkańca, w ramach którego udostępniono by e-usługi. W ten sposób moglibyśmy na bieżąco i bez wychodzenia z domu sprawdzić swoje zobowiązania finansowe wobec miasta (podatek od nieruchomości, opłata za śmieci, dzierżawa lub wynajem, itp.) i uregulować je za pomocą bankowości elektronicznej.

Można się zastanawiać, czy koszt 15 mln zł realizacji krótko opisanego projektu to nie przesada. Musimy mieć jednak świadomość, że to nie tylko nie przesada, ale wręcz konieczność. Żyjemy w XXI wieku, gdzie komputery i Internet są standardem, a w wielu przypadkach jednym z podstawowych narzędzi pracy i funkcjonowania. Życie staje się – może nawet niestety – coraz szybsze, więc aby te cenne chwile nam nie uciekały, konieczne jest ułatwienie i skrócenie czasu korzystania także z publicznych usług. Za kilka lat sprawy, które dziś wymagają wizyty w Urzędzie Miejskim, będą załatwiane z domu za pośrednictwem Internetu. Myślę, że - tak samo jak ja - na takie rozwiązanie czeka wielu mieszkańców.

Michał Walendzik

Radny Rady Miejskiej

radny.mw@gmail.com

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ