reklama

"Żeby ludzie spotkali ludzi"

10-lecie Uniwersytetu Trzeciego Wieku

W numerze

"Żeby ludzie spotkali ludzi"

10-lecie Uniwersytetu Trzeciego Wieku

Jubileusz 10-lecia działalności świętował w minionym tygodniu Uniwersytet Trzeciego Wieku w Starachowicach. Oficjalne uroczystości odbyły się w Starachowickim Centrum Kultury.

 

Jubileusz zawsze jest okazją do wspomnień, które często wywołują wzruszenie. Towarzyszyło nie tylko chwili odbierania przez 98 -letnią Jadwigę Cwalinę-Krajewską - jedną z inicjatorek powstania w naszym mieście UTW, swojego portretu, namalowanego przez Dariusza Naporę, gdy cała sala odśpiewała jej gromkie 200 lat!

Obecnie UTW szefuje socjolożka, Wanda Kołodziejczyk, która funkcję prezesa objęła 2 lata temu. Nie brakuje jej nowych pomysłów.

- Nigdy nie byłam osobą siedzącą w domu, zawsze była aktywna. Z wykształcenia jestem socjologiem, a więc samo wykształcenie wymaga ode mnie kontaktów w ludźmi. Nawet jak pracowałam w FSC, to cały czas miałam bliski kontakt z ludźmi. Jednocześnie współpracowałam z Towarzystwem Przyjaciół Dzieci, które - jako pierwsze - zaczęło się interesować dziećmi i osobami niepełnosprawnymi. W stanie wojennym ciężko było chodzić po fabryce i rozmawiać z ludźmi, bo to zawsze było źle widziane, w związku z tym w 1982 roku przeniosłam się do ówczesnego liceum pielęgniarskiego, gdzie przez 18 lat pracowałam jako pedagog szkolny. W szkolnictwie pracowałam do emerytury - wspomina Wanda Kołodziejczyk.

Zawodowo w stan spoczynku przeszła w 2002 roku, ale nie oznaczało to emerytury w życiu, bo cały czas pozostawała aktywna.

- Na emeryturę przeszłam tylko ekonomicznie, bo zawsze mi brakowało czegoś więcej. To więcej powolutku zamieniło się w Uniwersytet Trzeciego Wieku. Było to 10 lat temu. Teraz, jako jedna jedyna, przeszłam z drugiego do trzeciego zarządu, bo wydawało mi się, że dobrze byłoby, aby była zachowana pewna ciągłość personalna. Tak, aby kontynuować to, co było zaczęte. Przy tej okazji chciałabym przypomnieć wszystkie osoby, które się w UTW zaangażowały i działały przy powołaniu. Należy wyróżnić Jadwigę Cwalinę-Krajewską, która przyjechała do nas z Płocka, gdzie działała w podobnej instytucji. Do Starachowic przeniosła tę ideę. Dzisiaj ma 98 lat i jest honorowym członkiem naszego UTW, który oficjalnie zaczął działać 7 listopada 2007 roku. Oficjalnie rok akademicki zainaugurowaliśmy 3 dni później - przypomina pani Wanda.

Starachowicki Uniwersytet Trzeciego Wieku z roku na rok systematycznie się rozwija. Pojawiają się nowe zajęcia, urozmaicenia, aby każdy znalazł coś odpowiedniego dla siebie. Są warsztaty artystyczne, literackie, poetyckie, muzyczne czy fotograficzne, a także wiele, wiele innych. I - co ważne - słuchacze UTW uczą się nawet języka... japońskiego!

- Przez tyle lat działalności, wspólnych spotkań, wszyscy znaleźli osoby, z którymi nawiązały wspólny kontakt. W jakich to się odbywa okolicznościach, to jest drugorzędna sprawa, ale najważniejsze, żeby ludzie spotkali ludzi. Te więzi są bardzo duże i zawsze pamiętamy również o tych, którzy od nas już odeszli. To są bardzo trudne sytuacje, ale to jest rzecz nieunikniona. Po naszych członkach mamy wiele pamiątek i zawsze jest okazja do wspomnień - mówi Wanda Kołodziejczyk.

Co trzeba zrobić, żeby zostać członkiem UTW?

- Najważniejsze są chęci. Wymagania wiekowe są, ale nie są rygorystycznie przestrzegane. Ostatnio przyjęliśmy koleżankę, która ma około 40 lat, ale dysponuje czasem, a towarzyszyła również mamie, która była słuchaczem UTW. Jeszcze raz powiem, że najważniejsze są chęci i zawsze znajdziemy miejsce dla każdego. Mamy 24 grupy zainteresowań i wszystkich zagospodarujemy - zapewnia Wanda Kołodziejczyk, prezes UTW Starachowice.

Jubileuszową uroczystość obecnością zaszczycili liczni goście: byli przedstawiciele posła na Sejm Krzysztofa Lipca, wojewody świętokrzyskiej, Agaty Wojtyszek, Andrzej Sendecki, wicestarosta starachowicki, także prezydent miasta Marek Materek.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ