reklama

Polska B

W numerze

Polska B

Gdyby wczytywać się i wsłuchiwać w informacje przekazywane przez niektórych polityków, to można odnieść wrażenie, że w naszym województwie dzieje się coraz lepiej. Pozyskujemy więcej środków finansowych z różnych funduszy, remontowane są coraz dłuższe odcinki dróg, spada bezrobocie, modernizacji poddawane są obiekty sportowe, itd. Nie zmienia to jednak faktu, że nadal jesteśmy w tyle za czołowymi regionami naszego kraju.

Wystarczy spojrzeć na prosty wskaźnik, jakim jest ilość dróg ekspresowych w Świętokrzyskiem. Droga S7, przebiegająca z północy na południe, liczy sobie w naszym regionie ok. 100 kilometrów, z czego aktualnie parametry "ekspresówki" spełnia ok. 70 kilometrów, w trakcie budowy jest kolejnych dwadzieścia i do pełnego szczęścia brakuje nam około dziesięciu, do granicy z Mazowieckiem. Czy to jest sukces? Na całe województwo zaledwie taki kawałeczek porządnej drogi? Dla poprawności trzeba dodać jeszcze ok. 6 - 7 kilometrów drogi ekspresowej S74 na odcinku Kielce - Cedzyna. To jednak nie zmienia obrazu sytuacji, która jest zła. Czy osobom decyzyjnym, mającym wpływ na rozwój naszego regionu nie jest z tego powodu wstyd? Nie trzeba porównań do innych państw, wystarczy spojrzeć na zachód naszego kraju, żeby zauważyć znaczącą różnicę w zakresie infrastruktury drogowej.

Od wielu lat prowadzona jest – teraz już chyba w fazie schyłkowej – dyskusja na temat budowy lotniska pod Kielcami, w miejscowości Obice. Dobre, szybkie połączenie regionu z lotniskiem, to na pewno istotna sprawa i może nawet nie tyle atut, co pewien standard w krajach europejskich. Krótka historia portu lotniczego w Obicach wskazuje, że decyzję o jego budowie podjęto w 2006 roku, trzy lata później rozstrzygnięto konkurs na jego koncepcję architektoniczną, a pięć lat temu przeprowadzono pierwsze prace budowlane. Niedługo po tym uchylono decyzję środowiskową i w zasadzie od tego momentu projekt przestał być realizowany. Do maja 2014 r. na tę inwestycję przeznaczono ok. 30 milionów złotych, lecz szanse jej pełnej realizacji są coraz mniejsze. Mając jednak na uwadze fakt, że szybki dostęp do lotniska jest potrzebny, należałoby ukierunkowywać się na inne rozwiązania. Czy może zamiast podśmiewać się z radomskiego lotniska, nie lepiej wspierać ten projekt? Przecież jest ono położone bardzo blisko wielu miejscowości naszego regionu. Kiedy doczekamy się szybkiego połączenia z lotniskiem w Balicach pod Krakowem? Można powiedzieć, że w ciągu kilku lat szybko dotrzemy do warszawskiego portu lotniczego lotniczego, ale jeśli w perspektywie zostanie on zamknięty i wybudowany zostanie centralne lotnisko między Łodzią i Warszawą, to czy nie należy myśleć o projekcie ekspresowej drogi lub szybkiej linii kolejowej w tamte rejony? Jeśli ktoś często jeździ np. do Łodzi, to na pewno wie, co mam na myśli.

Na zakończenie przytoczę jeszcze kilka liczb. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w ciągu pierwszych trzech miesięcy tego roku najbardziej rosły wynagrodzenia w województwie kujawsko-pomorskim (o 7,1%), lubuskim (o 6,5%) oraz świętokrzyskim (o 6,2%). To jednak nie zmienia faktu, że najniższe pensje otrzymywali mieszkańcy trzech regionów: podkarpackiego, podlaskiego i naszego, świętokrzyskiego (aż o ponad 16% mniej niż średnia krajowa). Nie czarujmy się. Daleko nam nie tylko do najlepszych, ale i do krajowych średniaków.

Województwo ma część przemysłową i rolniczą, ale żadna nie jest na tyle wspierana i na tyle rozwinięta, żeby mogła być prawdziwym atutem. Jeśli rządzący, z różnych stron sceny politycznej, nie zawrą prawdziwego porozumienia ponad podziałami na rzecz walki o nasz region, to nie czeka nas nic lepszego. Wzajemne utarczki, wojenki, konflikty, które oficjalnie wszyscy dementują, powodują to, że na końcu traci ten zwykły mieszkaniec albo np. pacjent "naczyniówki".

Michał Walendzik

Radny Rady Miejskiej

radny.mw@gmail.com

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ