reklama

Nasz telefon

Za późno

- W ubiegłym roku ocieplono blok i na nowo go otynkowano. Dzięki zapobiegliwości lokatorów, nad wejściem do bocznej klatki schodowej zamontowano pochyły daszek, żeby nie zatrzymywały się na nim ewentualne śmieci wyrzucane przez okna. Wcześniej bowiem był płaski. I wciąż leżały na nim puszki po piwie oraz rozmaite śmieci. Niestety, zapomniano o blokującym klocku przy drzwiach wejściowych. Pojawił się niedawno. Ponieważ dotąd go nie było, otwierane z dużą mocą drzwi mocno uszkodziły świeżo odnowioną ścianę. Może by teraz ją naprawić, zanim wyrw w murze ktoś celowo nie powiększy? – sugeruje lokatorka. Sądzi zarazem, że SSM doskonale wie, o który blok chodzi.

Nie sądźmy po pozorach

- Na osiedlu "Skarpa" zobaczyłam siedzącego w dziwnej pozycji na krawężniku człowieka. Przechodnie omijali go szerokim łukiem, sądząc, że za dużo wypił i odpoczywa. Jak się okazało, rzeczywiście odpoczywał, bo źle się poczuł, ale był absolutnie trzeźwy. Podeszłam do niego, gdyż z racji wykonywanego niegdyś medycznego zawodu, zawsze wolę sprawdzić, czy przypadkiem ktoś jednak nie potrzebuje ratunku. Porozmawiałam z mężczyzną. Był mi wdzięczny za troskę. Zebrał się w sobie i ruszył dalej. Miał już niedaleko do domu. Nie sądźmy zatem po pozorach. Reagujmy na taki i podobne przypadki. Nie każdy bowiem ma odwagę zaczepić przechodzących i prosić o pomoc, bo boi się, że może to zostać źle odebrane – telefonuje czytelniczka.

/ewa/

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ