reklama

Nasz telefon

Co i jak sadzić?

- Orkan Ksawery dał się we znaki również Starachowicom. W środku miasta widziałam drzewa wyrwane z korzeniami, inne złamane niczym zapałka. U sąsiadów na posesji przewrócił się olbrzymi świerk. Na szczęście nie uszkodził dachu, ani płotu, na którym się oparł. Zawsze obawiałam się, że tak właśnie skończy żywot, bo został posadzony w miejscu, w którym nie miał szans się dobrze ukorzenić. Obawiam się, że wszędzie tam, gdzie otacza się drzewa betonem, w przyszłości, podczas wichur, może być podobnie. To samo dotyczy drzew z natury słabych. Tych nie należy sadzić w przestrzeni publicznej. Ale o tym najlepiej wiedzą fachowcy. I ich trzeba się radzić przed zazielenianiem placów, trawników w osiedlach – podpowiada starachowiczanka.

Zawracają

- Wyjątkowo skromnie zaznaczono budowę ronda przy ulicy Szkolnej. Owszem, są stosowne znaki drogowe z zakazem ruchu kołowego, ale niezbyt czytelne. Nawet dla miejscowych. Na rozjeździe obok d. szkoły muzycznej przy ulicy d. Mrozowskiego nie ma większych tablic z anonsem o przebudowie drogi, więc niektóre auta kierują się jednak w stronę stadionu. I zawracają, bo przejazdu nie ma. Zdarzyło się to nawet uprzywilejowanemu pojazdowi. Ot, siła przyzwyczajenia. Może gdyby objazd był wyraźnie sygnalizowany wcześniej, i to ze wszystkich stron skrzyżowania, do pomyłek by nie dochodziło – wydaje się starachowiczaninowi, spacerującemu tamtędy kilka razy dziennie z psem i obserwującemu zachowania kierowców.

/ewa/

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ