reklama

"Naczyniówkę" zapisano w szpitalnym statucie

Sesja Rady Powiatu

W numerze

"Naczyniówkę" zapisano w szpitalnym statucie

Sesja Rady Powiatu

Uchwałę w sprawie wprowadzenia zmian w statucie szpitala powiatowego w Starachowicach radni powiatu poparli jednogłośnie. Umożliwiają powstanie w placówce Oddziału i Poradni Chirurgii Naczyniowej.

 

O zamiarach utworzenia w szpitalu oddziału chirurgii naczyniowej poinformowano na konferencji prasowej 9 października. Do tej pory takie usługi medyczne świadczyły Polsko - Amerykańskie Kliniki Serca. Już nie będą, bo NFZ nie dał im szansy w ogłoszonych konkursach. Oddział ma więc powstać w szpitalu powiatowym i potrzebne były zmiany w statucie PZOZ w Starachowicach. Obecna na sesji (16 bm.) Rady Powiatu, pełniąca obowiązki dyrektora szpital Katarzyna Arent, o inicjatywie powstania chirurgii naczyniowej w szpitalu dowiedziała się z mediów. Dyskusji przysłuchiwali się natomiast przedstawiciele pacjentów i personelu Klinik Serca.

- Chcemy utworzyć coś, co obok szpitala w odległości kilkudziesięciu metrów istniało. Dobrze zarządzane, dobrze wyposażone, z dobrą kadrą. Boję się, że dyrektor Arent dostanie polecenie, aby wygospodarować pieniądze z budżetu szpitala (...) Oby nie pogorszyła się sytuacja innych oddziałów? - mówił radny Cezary Berak.

- Mam wątpliwości co do utworzenia oddziału chirurgii naczyniowej w szpitalu w Starachowicach. Taki oddział istnieje w Klinikach Serca, a problemem jest brak finansowania przez NFZ. Czy zatem fundusz zabezpieczy środki na nowy oddział, skoro argumentował, że na naszym terenie naczyniówki jest pod dostatkiem? - stwierdził radny Marian Mróz.

Były starosta starachowicki, Dariusz Dąbrowski za całe zamieszanie winą obarczył Prawo i Sprawiedliwość, które ustawa o tzw. sieci szpital doprowadziło do takiej sytuacji.

- PiS jedną ręką likwiduje pożądane oddziały, a drugą ręką chce im pomóc. W powiecie starachowickim dotknęło to PAKS. W marcu mówiliśmy, że nie ma pieniędzy na tworzenie naczyniówki w szpitalu, bo trzeba przenieść oddział zakaźny. Termin na przeniesienie zakaźnego mija z końcem roku, a nic nie jest przygotowane. Efekt może być taki, że nie zyskamy naczyniówki i stracimy zakaźny - skonstatował D. Dąbrowski i odczytał stanowisko radnych Klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego i Cezarego Beraka w sprawie utworzenia oddziału naczyniowego w starachowickim szpitalu:

"Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom pacjentów, popieramy ideę utworzenia oddziału chirurgii naczyniowej w szpitalu powiatowym. Jednocześnie wyrażamy zdziwienie, że Zarząd Powiatu dopiero teraz dostrzegł potrzebę działania w interesie własnego podmiotu leczniczego. Przypominamy, iż podstawę do zmian w ochronie zdrowia stanowią decyzje Sejmu RP zdominowanego przez Prawo i Sprawiedliwość. To ta partia ponosi pełną odpowiedzialność za wprowadzane zmiany, w tym także za likwidację Polsko-Amerykańskich Klinik Serca w Starachowicach i istniejącego tam oddziału chirurgii naczyniowej. Zadajemy sobie pytanie, czy z efektów swojej działalności zadowoleni są radni tworzący obecną koalicję rządzącą powiatem? Zmiana starosty i zarządu miały być kluczem do obrony PAKS przed likwidacją. Tymczasem jedynymi efektami tych działań są mocno spóźnione próby tworzenia oddziału chirurgii naczyniowej i groźba likwidacji oddziału zakaźnego (...)".

Radny Paweł Lewkowicz pytał, czy szpital jest w stanie zlecić podwykonawstwo usług medycznych Polsko - Amerykańskim Klinikom Serca. Podobne zadał radny Cezary Berak.

- Te pytania są jak najbardziej zasadne w obecnej sytuacji. W poniedziałek zderzyłam się z tą informacją medialną o powołaniu w PZOZ oddziału chirurgii naczyniowej. Intencje Zarządu Powiatu są słuszne, ja też je popieram, bo chodzi o bezpieczeństwo pacjentów w powiecie. Na spotkaniu, dyrektor NFZ Małgorzata Kiebzak obiecała, że będą czynione kolejne analizy. Gdyby Fundusz zmienił zdanie i ogłosił konkurs, to wiadomo kto ma kadrę, sprzęt, salę hybrydową, doświadczenie. Ale dostęp do chirurgii naczyniowej w województwie świętokrzyskim jest na poziomie 240%, to najlepiej w Polsce. Jeżeli NFZ nie ogłosi konkursu, to w ramach środków własnych PZOZ nie ma możliwości na utworzenie takiego oddziału - odpowiedziała Katarzyna Arent.

- Ci, którzy korzystali do tej pory z porad chirurga naczyniowego, zgłaszają się do nas z pytaniem, gdzie mają się teraz udać. Co więcej, są specjaliści, którzy chcieliby podjąć pracę w szpitalu powiatowym w Starachowicach. Osoby z wysokimi kwalifikacjami, dużym doświadczeniem, które gwarantowałyby wysoką jakość usług. Wystąpiliśmy już do prezesów Narodowego Funduszu Zdrowia, w Warszawie i w Kielcach o pomoc w finansowaniu. Liczymy, że nasz głos nie pozostanie bez echa, a decydenci pomogą w zorganizowaniu tego oddziału w Starachowicach. Na pewno nie będzie to proste, ale musimy się starać zabezpieczyć pacjentów, którzy dojeżdżają teraz do Końskich czy Kielc - stwierdziła starosta Danuta Krępa. Dodała również, że oddział chirurgii naczyniowej nie powstanie kosztem innych oddziałów i podkreśliła, że istnienie oddziału zakaźnego nie jest zagrożone, a jego przeniesienie do budynku spełniającego normy zostało zaplanowane na 2018 roku. Po 1 stycznia 2018 roku, Zarząd Powiat ma zamiar ubiegać się o dofinansowanie na ten cel z rezerwy ogólnej, którą dysponuje rząd RP.

Radni powiatowi jednogłośnie (18 głosów) zagłosowali za zmianami w statucie Powiatowego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Starachowicach, a przedstawiciele pacjentów i personelu Klinik Serca opuścili salę ze słowami: "żądamy Kliniki PAKS, nie polityki".

(zaz)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ