reklama

Podziękowania i nowe plany

Obradowało pierwsze, po zmianach kadrowych, uroczyste posiedzenie plenarne Zarządu Powiatowego LOK oraz Klubu Żołnierzy Rezerwy.

Nowy prezes Zarządu Powiatowego LOK i Klubu Żołnierzy Rezerwy w Starachowicach ppłk rez. Adam Lefek przedstawił informację o działalności LOK i KŻR oraz zamierzenia na najbliższy czas. Długoletni działacze: Jerzy Wątroba, Witold Kowalski oraz Włodzimierz Werys, mający ogromny bagaż doświadczeń, wraz z nowym prezesem zgodnie twierdzą, że trzeba dać szansę młodszym.

- Nasze pokolenie spełniło swój obowiązek, więc odchodzimy na zasłużony odpoczynek nie odżegnując się jednak od ścisłych kontaktów z LOK-owskimi kolegami - argumentują.

Pracę, jaką wykonali dla LOK-u podczas swojej kadencji bardzo wysoko ocenił szef kieleckiego biura, a także nowy prezes Adam Lefek.

Podczas obrad wręczono legitymacje organizacyjne Marianowi Łęckiemu i Rajmundowi Gęburze, którzy wraz z członkami ZP LOK są przekonani, że, by pobudzić działalność organizacji. trzeba nawiązać współpracę z ważnymi instytucjami na terenie miasta, które skupiają młodzież. Zatem, aby tak się stało, koniecznym jest posiadanie środków niezbędnych do uatrakcyjnienia lokowskiej działalności. W tym celu muszą być opracowane programy na zdobycie grantów, jak również znalezienie zrozumienia i poparcie sponsorów.

Z najbliższych zadań omawiano sposoby zapobieżenia kolejnej dewastacji miejsca upamiętniającego walkę partyzantów AL – obelisk zaprojektowany przez nadleśniczego Ryszarda Wasiaka, ustawiony obok dawnego szybu kopalni „Władysław”, w pobliżu którego pochowanych jest kilku żołnierzy AL, AK i innych ugrupowań.

Kpt. Zbigniew Tuz ze Związku Kombatantów wystąpił natomiast w obronie przydzielonego na parterze SCK pokoiku, od 20 lat służącego wiarusom za miejsce spotkań, które ma być im odebrane. Natomiast członek Zarządu Dariusz Grunt zwrócił uwagę na naturalną rotację członków LOK-u spowodowanej ich wiekiem, a ich brak jest m.in. przyczyną zaprzestania prowadzenia kroniki LOK oraz uporządkowania dokumentacji fotograficznej będącej schedą po Stanisławie Walkiewiczu.

Z dużą troską omawiano możliwość wynagradzania członków Zespołu Estradowego „Wiarusy” oraz poszerzenia ich repertuaru o kolędy żołnierskie spisane w przypadkowo odnalezionym śpiewniku. Jak widać, roboty nie brakuje, ale zanim zasiądą za sylwestrowym stołem, konieczna będzie solidna inwentaryzacja.

Marek Oziomek

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ