PAKS w kręgu "piekiełka"

Jedni chcieli współpracy, inni zniszczyć Klinikę. W tle był jakiś lobbing, dużo kłamstwa, złych emocji, hipokryzji i mityczna umowa, o której się mówiło, acz próżno było ją ujrzeć. Okrutne stało się to żerowanie na ludzkim zdrowiu i zbijanie kapitału politycznego.

Tak wygląda mniej więcej ponad półroczny bój o być albo nie być dla Klinik Serca w Starachowicach - ośrodka wysoko kwalifikowanych usług medycznych. Wraz z PZOZ mogły tworzyć subregion nowoczesnej kardiologii i angiologii na najwyższym poziomie. Dodatkowo robiąc miastu darmową promocję, jakiej nigdy nie miało i nie wiem czy mieć będzie. Skąd wzięło się to "piekiełko"" Ano stąd, że nic bardziej nie boli jak... sukces sąsiada.

W latach 2008-2016 hospitalizowano w AHP prawie 15 tys. pacjentów, wykonano prawie 16 tys. zabiegów, w tym zabiegi angioplastyki wieńcowej, implantowano sztuczne rozruszniki serca, kardiowertery, defibrylatory. Na chirurgii naczyniowej wykonano aż 8136 zabiegów, działająca poradnia kardiologiczna od 2010 r. przyjęła 44 707 pacjentów, zaś Izba Przyjęć (bez kontraktu z NFZ) udzieliła 8211 konsultacji (w 2016 r. – 1800 interwencji). I teraz czeka Kliniki całkowite zamknięcie. Szok!

Starachowickie Kliniki nie załapały się do sieci szpitali, w konkursie na kardiologię i naczyniówkę udziału brać nie mogły, bo szefostwo świętokrzyskiego NFZ stwierdziło, że w naszym rejonie zabezpieczone są w 140 - 240 % i takiego po prostu nie ogłosiło. Jak zatem dotychczasowa działalności PAKS wpłynęła na te statystyczne bujdy? Przecież na "zdrowy rozum" nie można tak potężnego zakresu udzielanych świadczeń pominąć! W jaki sposób szpitale w Kielcach i Końskich przyjmą 1,5 tys. pacjentów w ostrym stanie obwodowym i prawie 2,5 tys. z kardiologii inwazyjnej z pomocą naszego szpitala? Pieniędzy bowiem będzie tylko na poziomie z 2015 r.

plus za zabiegi ratujące życie i jakiś bliżej nieokreślony ryczałt. Bez kontraktu AHP, liczonego w dziesiątkach milionów zł.

Nie można porównywać PAKS do szpitala powiatowego. Oba są ważne i potrzebne. Szpital leczy i pielęgnuje pacjentów na możliwie najwyższym poziomie, a PAKS w większym stopniu operuje, w mniejszym natomiast pielęgnuje. Dlatego obydwa podmioty były i są mieszkańcom bardzo przydatne, wzajemnie się uzupełniając, wymieniając transfer wiedzy i umiejętności, aby leczyć jak najlepiej. Kliniki zapewniano, że latem ogłoszony będzie konkurs. Były gotowe w nim uczestniczyć - na usługi z zakresu kardiologii i chirurgii z tzw. resztówek po sieci (ok. 7% będącej w dyspozycji NFZ) lub liczyć na aneksowanie umów. Tak się nie stało. Czy wobec tego da się właściwie zabezpieczyć w innych ośrodkach tyle zabiegów i świadczeń zdrowotnych, ile na tak wysokim poziomie wykonał dotąd PAKS? Wątpię! Dlaczego więc nieludzko wrzucono do kosza tysiące podpisów pacjentów pod "tak dla Klinik"? Czy troska o byt ok. 120 - osobowej wykwalifikowanej kadry PAKS, nikogo już nie interesuje! Czy suweren tyle w tym życiowym temacie" znaczy, co nic?

Oczywiście "lepszy wróbel w garści, niż gołąb na dachu", więc dobrze byłoby, gdyby powstała chirurgia naczyniowa w starachowickim szpitalu, o co starania czynią władze powiatu i parlamentarzyści PiS. Na powiatowej sesji byłem ,,za naczyniówką w PZOZ”, choć wydaje się to bardzo trudne do urzeczywistnienia. Himalajami hipokryzji byłoby bowiem ogłoszenie ponownego konkursu, bez możliwości udziału w nim PAKS, konkursu, którego wymogi spełniałby szpital i to przy 240 % zabezpieczeniu chirurgii naczyniowej w naszym regionie (najlepszy wynik w Polsce!). Poza tym ,,dużo soli trzeba zjeść”, żeby dorównać do poziomu sprzętowo- kadrowego i uzyskać jakość leczenia, jaką oferowała starachowicka Klinika Serca (np. operacja wstawiania stentgraftu neutralizującego tętniaka). Wszak bez znaczenia jest, gdzie się leczymy: w publicznej czy prywatnej jednostce, ważne by dalej żyć. Moralnym złem jest jednak żerowanie na ograniczaniu dostępu do leczenia z publicznych środków, zbijanie własnego kapitału i chore animozje. Abraham Lincoln mawiał: "to co jest moralnie złe nie może być dobre politycznie". I miał rację!

Paweł Lewkowicz

Radny Rady Powiatu

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ