Czyste chodniki

W numerze

Czyste chodniki

Kto powinien posprzątać chodnik przy ulicy? Wydawałoby się, że tak jak w przypadku innych spraw, o chodnik powinien się troszczyć jego właściciel. Tak jednak nie jest, a w indywidualnych przypadkach okazuje się, że sprawa jest skomplikowana.

Temat chodników poruszam w związku z uchwałą Rady Miejskiej dotyczącą przeznaczenia 20 tysięcy złotych na odśnieżanie chodników położonych przy drogach powiatowych na terenie Starachowic. Głosowanie w tej sprawie poprzedziła jednak ożywiona dyskusja, podczas której część radnych wypowiadała się przeciwko wydawaniu pieniędzy na zadania powiatowe. Argumentowano, że to kolejny raz kiedy miasto wydaje pieniądze na sprawy, które powinny być wykonywane przez Starostwo. Z drugiej strony pojawiały się jednak głosy, że w skali budżetu nie jest to duża kwota, a chodniki muszą być uprzątnięte, ponieważ mieszkańców nie interesuje, kto jest zobowiązany do utrzymania chodnika w należytym stanie. Ludzie chcą móc bezpiecznie się poruszać po mieście. W trakcie posiedzeń poszczególnych komisji radni byli informowani o sytuacjach z ostatnich lat, kiedy chodniki nie były sprzątane, a odśnieżały je firmy, które wykonywały usługi na zlecenie miasta. Przypominano również propozycje składane władzom powiatu, aby podpisać porozumienie i w jednym postępowaniu wyłaniać firmy, które zajmą się odśnieżaniem chodników w całym mieście. Ostatecznie do podpisania takiej umowy nigdy nie doszło.

Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach określa, że o chodniki mają dbać właściciele nieruchomości bezpośrednio przylegających do tych chodników. Okazuje się, że nie jest to jednak tak oczywiste w niektórych przypadkach. Wiele osób słyszało zapewne o historii, kiedy Straż Miejska nałożyła mandat na zarządcę dróg powiatowych za nieposprzątanie chodnika przy jednej z powiatowych ulic. Ukarany odwołał się do sądu i okazało się, że sądy w dwóch instancjach wydały radykalnie odmienne orzeczenia. A niby przepisy są takie przejrzyste.

Sprawa chodników – niby prosta i oczywista (chodnik ma być równy i czysty) – okazuje się miejscami bardzo skomplikowana. Wymaga to zatem dodatkowych ustaleń, a najlepiej doprecyzowania przepisów, tak by nikt nie mógł bezpodstawnie zarzucić drugiej stronie, że nie realizuje swoich działań. Póki co pożądana byłaby jakaś lokalna umowa i wzajemne zrozumienie. Może powołać zarząd dróg miejskich i powiatowych na terenie Starachowic, jak proponował kiedyś jeden z urzędników?

Michał Walendzik

Radny Rady Miejskiej

radny.mw@gmail.com

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ