Kolejne zarzuty dla okulistki

150 zarzutów więcej usłyszała znana starachowicka okulistka. Chodzi o zabiegi wynikające z podpisanych z Narodowym Funduszem Zdrowia umów, które w rzeczywistości nie zostały wykonane. Straty mogą sięgać nawet kilkuset tysięcy złotych.

Proces znanej nie tylko w Starachowicach okulistki ruszył w marcu 2015 roku. Pierwotnie lekarka usłyszała 92 zarzuty, a w ostatnim czasie akt oskarżenia uzupełniono o kolejne 150. To efekt pracy śledczych, którzy dotarli do kolejnych pacjentów. Najogólniej mówiąc lekarka miała pobrać dofinansowanie z NFZ na realizację badań i zabiegów u pacjentów, a w rzeczywiści te czynności nie były wykonane.

- Działalność prowadzona była na szkodę Narodowego Funduszu Zdrowia. Proces będzie jeszcze długotrwały, bo do przesłuchania jest łącznie około 250 świadków - powiedział GAZECIE sędzia Jan Klocek, z Sądu Okręgowego w Kielcach.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ