Od Prasłowian do Polaków

25. Europejskie Dni Dziedzictwa w muzeum

W numerze

Od Prasłowian do Polaków

25. Europejskie Dni Dziedzictwa w muzeum

 

Festyn historyczny pod takim tytułem odbył się w naszym Muzeum Przyrody i Techniki po raz dziewiąty. Tym razem motywem przewodnim wydarzenia, organizowanego w ramach Europejskich Dni Dziedzictwa, było hasło "Krajobraz dziedzictwa. Dziedzictwo krajobrazu".

Festyn Od Prasłowian do Polaków na trwałe wpisał się w kalendarz imprez organizowanych przez starachowickie muzeum. Wystawcy prezentujący swoje stoiska na tegorocznej imprezie zjechali do Starachowic z całej Polski.

- W tym roku festyn Od Prasłowian do Polaków był bardzo mocno obsadzony, kładliśmy był nacisk na kontekst historyczny naszego dziedzictwa, czyli na przykład wygląd naszych miast, sposoby zabudowy czy ukształtowanie terenu, co znakomicie wpisuje się w nasze Ekomuzeum, bo nie mówimy o samych obiektach, ale także ich otoczeniu. W naszym przypadku jest to otoczenie przemysłowe - powiedział GAZECIE Paweł Kołodziejski, dyrektor Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach.

Uczestnicy tegorocznej edycji mogli nie tylko z bliska przyjrzeć się pracy przodków, ale także spróbować wykonać coś techniką sprzed lat.

- Jak co roku festyn pokazuje elementy życia codziennego naszych przodków i ma charakter warsztatowy. Skierowany jest tradycyjnie do każdej grupy wiekowej, od przedszkolaków, do uczniów szkół ponadgimnazjalnych. Cieszymy się, że drugi rok z rzędu w naszym festynie uczestniczy ponad tysiąc osób. Prezentujemy zawody czy wyroby praktycznie ze wszystkich epok historycznych, a uczestnicy wykonują różne przedmioty średniowiecznymi technikami, piszą gęsim piórem, lepią naczynia gliniane na kole garncarskim - dodaje dyrektor.

Dodatkowym punktem tegorocznego programu, wprowadzonym po praz pierwszy, był uliczny teatr średniowieczny.

- Odpowiedzialny był za to Teatr Rozrywki Trójkąt z Zielonej Góry. To było bardzo ciekawe doświadczenie, wciągało dzieci i młodzież do spektaklu, zgodnie z ideą średniowiecznych teatrów ulicznych - ocenił Paweł Kołodziejski.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ