Ceny

W numerze

Ceny

W czasie wakacyjnego wyjazdu zaskoczyła mnie cena kupowanego masła. Pomyślałem jednak, że to efekt turystycznej miejscowości, gdzie w okresie letnim wszystkie rzeczy automatycznie drożeją. Okazuje się jednak, że od kilku miesięcy w całej Polsce obserwujemy wzrost cen na niektóre artykuły i usługi.

To, czego możemy doświadczać, jeśli chodzi o nasz miejski budżet, to wysokie kwoty w ofertach lub brak chętnych na realizację mniejszych zadań. Sytuacja zaczyna przypominać trochę tę z poprzedniej dekady, kiedy wykonawcy gotowi byli porzucić realizację mniejszych zadań - nawet kosztem dodatkowych kar – na rzecz dużych, centralnych inwestycji. To skłania do dodatkowej analizy i być może zmiany podejścia w sposobie i zakresie ogłaszanych przetargów. Może się również przyczynić do wprowadzenia istotnych zmian w naszych formułach lokalnych programów takich jak np. Budżet Obywatelski. Nie należy jednak wykluczać, że - mimo próby udoskonalania i szukania bezkosztowych rozwiązań aktualnej sytuacji - jedynym efektywnym wyjściem okaże się po prostu zwiększenie wydatków budżetowych w poszczególnych pozycjach. Automatycznie wiąże się to z koniecznością zmniejszenia kosztów na innych zadaniach. Trzeba będzie się zastanowić nad celowością zakresu nowych inwestycji albo wielkością środków przeznaczanych na takie sfery jak rozrywka, promocja, itp.

Jakby tego było mało, niekorzystne dla nas rozwiązania zostały wprowadzone w "Programie rozwoju gminnej i powiatowej infrastruktury drogowej na lata 2016-2019" czyli tzw. "schetynówkach". Po pierwsze, w stosunku do zawartego w programie harmonogramu wydatków rzeczywiste kwoty przekazywane dla samorządów w latach 2016-2017 są niższe o kilkaset milionów złotych. Na drogi zawsze jednak brakowało pieniędzy i cierpimy na tym wszyscy solidarnie. Natomiast dodatkowo w edycji "schetynówek" na 2018 rok wprowadzono nowe kryterium ocen, według którego dodatkowe punkty otrzymają samorządy o dochodach niższych niż średnia w województwie, a to może być niekorzystne dla inwestycji w Starachowicach. Planowane dotychczas zadania być może będą wymagały niezbędnych korekt.

Sytuacja w gospodarce jest dobra, bezrobocie spada, a w niektórych zawodach odczuwalne są braki fachowych pracowników. Powoli jednak zaczynają rosnąć ceny różnych artykułów i usług i może pojawić się wzrost inflacji. Jeśli rozwój gospodarczy ma być dla nas korzystny, to wraz z inflacją powinny rosnąć nasze wynagrodzenia, a przez to również wpływy z podatków. Tylko w ten sposób zapewnimy sobie dochody budżetowe na odpowiednim poziomie i będziemy mogli zrealizować wszystkie zaplanowane zadania sfery publicznej.

.

Michał Walendzik

Radny Rady Miejskiej

radny.mw@gmail.com

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ