Mieli je kochać, a wyrzucają

W numerze

Mieli je kochać, a wyrzucają

Straż Miejska alarmuje, że z dnia na dzień wzrasta ilość interwencji dotyczących głodnych i porzuconych zwierząt.

W minionym tygodniu 41-letnia starachowiczanka szykowała się do wyjazdu, więc spakowała swoje rzeczy, a psa zamknęła w… altanie śmietnikowej. Funkcjonariusze Straży Miejskiej otrzymali zgłoszenie 14 września w godzinach nocnych.

- Nad ranem przerażonemu pieskowi udało się wydostać ze śmietnika. Oczywiście pobiegł pod drzwi niedawnego domu i wiernie czekał kilka godzin, nikogo nie dopuszczając do siebie. Interweniujący strażnicy przewieźli porzuconego psiaka do komendy, skąd odebrał go lekarz weterynarii. Mamy nadzieję, iż wierny psiak już niebawem znajdzie nowy dom, natomiast w stosunku do jego „właścicielki” zostanie wszczęte postępowanie - informuje Straż Miejska.

(az)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ