Wzajemne rozpieszczanie

W numerze

Wzajemne rozpieszczanie

Dba o naszych melomanów maestro Artur Jaroń i co rusz przedstawia nowych muzyków, a to swoich uczniów, a to swojego syna grającego ostatnio na altówce, a to całkiem nowe twarze, którymi są także wykładowcy Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia w Kielcach, uczelni, gdzie przyszło mistrzowi dyrektorować.

Dbają i pamiętają o swoich pupilkach również bywalcy dotychczasowych koncertów, a w szczególności wdzięczni są samemu mistrzowi za chuchanie na talent naszego ziomka Karola Jamrożego oraz robiącego szalone postępy Jana Bieniasza. Duży wkład w to "wzajemne rozpieszczanie" ma oczywiście personel MBP z jej dyrektorką Jolantą Sopińską. Pamiętamy przedostatni koncert, po którym dwaj wymienieni pianiści mieli w planach uczestnictwo w bardzo prestiżowych konkursach. Bywalcy saloników muzycznych byli więc dobrej myśli, aż tu nagle Artur Jaroń ogłasza, że chociaż obaj "na tarczy", to na pewno zrobili na jurorach duże wrażenie. Rozpatrując niewątpliwy dramacik młodziutkich artystów, jest on przykry dla przekonanych o swojej wirtuozerii nad rówieśnikami lecz z perspektywy czasu stanie się wspomnieniem potrzebnego zahartowania do przeciwności losu.

Doprawdy nic wielkiego się nie stało. Tak więc, drodzy artyści, przybywajcie do gościnnej Biblioteki przy Kochanowskiego 5, podobnie jak ci, którzy koncertowali w minioną niedzielę, a byli to: Zuzanna Gajos, będąca w klasie dyplomowej. W jej wykonaniu usłyszeliśmy utwory Johana Sebastiana Bacha, Niccola Paganiniego i Igora Lipińskiego. Po raz pierwszy koncertował w Starachowicach, najmłodszy z występujących, grający na waltorni Bartosz Szymczyk. Profesor Artur Jaroń jest spokojny o przyszłość młodego muzyka, gdyż w orkiestrach jest duży deficyt waltornistów. Mieliśmy też okazję wysłuchać absolwenta Akademii Muzycznej w Bydgoszczy - Macieja Jaronia, któremu na fortepianie akompaniowała prof. Edyta Piwowarczyk. Na podium ponownie pojawiła się Zuzanna Gajos wraz z towarzyszącym jej pianistą prof. Andrzejem Ślęzakiem. W ich wykonaniu usłyszeliśmy utwory: Roberta Schumanna, Witolda Lutosławskiego i Kamila Sen-Sansa.

Koncert muzyki kameralnej zakończył występ Macieja Jaronia, który wraz z prof. Edytą Piwowarczyk (fortepian) zagrali utwór Roberta Schumanna. W podsumowaniu uroczego wieczoru można powiedzieć, że był to udany występ, o czym świadczyły dłuuugie brawa.

OMAR

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ