reklama

Solidarność

Pewnie mało osób wie, że 31 sierpnia jest świętem państwowym. To Dzień Solidarności i Wolności, ustanowiony przez Sejm w roku 25-lecia powstania NSZZ "Solidarność".

Co to właściwie znaczy solidarność? Patrząc na dzisiejsze świętowanie rocznicy podpisania porozumień sierpniowych i powstania "Solidarności" trudno dostrzec, że były to przełomowe momenty w najnowszej historii Polski. Kłócą się politycy. Kłócą się związkowcy. Kłócą się Polacy. Atmosfera święta ze wstydu ukryła się w kącie.

Uczucie wiejącego w roku 1980 wiatru odnowy od morza na całą Polskę pozostało bardziej we wspomnieniach i utraciło na znaczeniu dla naszej codzienności. A szkoda... W takich momentach warto jeszcze raz zapytać się: co to znaczy solidarność? Takie właśnie pytanie postawiono kiedyś uczniom gdańskich i gdyńskich szkół podstawowych. O solidarności powiedzieli tak:

- Według mnie solidarność oznacza to, że jesteśmy wszyscy razem, że wspólnymi siłami możemy zdziałać o wiele więcej, niż sami, że jeśli będziemy razem, to nikt nas nie zdoła pokonać...

- Słowo solidarność ma wielkie znaczenie. W czasach strajków ludzie byli solidarni, razem walczyli z władzą (...). Wspólnie stawiali czoła trudom.

- (...) Solidarność – to inaczej współdziałanie. Człowiek solidarny dba o dobro innych tak samo, a nawet bardziej, niż o swoje własne. Potrafi bezinteresownie ufać.

- Ludzie mogą być wobec siebie solidarni, czyli razem współpracować, być zgodnymi, pomagać sobie nawzajem, mieć ten sam cel.

- Według mnie słowo solidarność to zjednoczeni ze sobą ludzie (...).

Czytając wypowiedzi młodych ludzi nie sposób nie zapytać się: czy dziś jest między nami solidarność? Najbliższy przykład z naszego "podwórka" to zapewnienie usług medycznych z zakresu kardiologii. Przykro pisać, ale być może z powodu personalnych przepychanek pacjenci będą musieli jeździć do placówek położonych kilkadziesiąt kilometrów od Starachowic. A jak ktoś nie ma możliwości, żeby pojechać? ...

Nawet jeśli w województwie świętokrzyskim "zabezpieczenie pacjentów chirurgii naczyniowej przekracza 200 procent" normy krajowej, to znaczy, że nasi pacjenci mają mieć gorsze warunki leczenia niż dotychczas? Przecież to jest nieludzkie. I gdzie w takim momencie jest nasza "solidarność", ta między ludźmi, pomiędzy rządzącymi a rządzonymi? Czy chowa się kącie ze wstydu?

Michał Walendzik

Radny Rady Miejskiej

radny.mw@gmail.com

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ