reklama

Star jest "w gazie"!

Odrobili zaległości

Informacje sportowe

Star jest "w gazie"!

Odrobili zaległości

W minioną środę piłkarze Staru Starachowice rozegrali zaległe spotkanie w ramach 2. kolejki Klasy Okręgowej i pokonali Zenit Chmielnik.

*Star Starachowice - Zenit Chmielnik 2:0 (0:0). Bramki: Damian Senderowski (56), Mariusz Fabjański (77).

Star: Mateusz Poński - Mariusz Fabjański, Jakub Nowocień, Damian Senderowski, Bartłomiej Drabik (70. Filip Niewczas), Marcin Chodniewicz, Konrad Wójtowicz (80. Bartosz Sęga), Michał Sieroń (57. Michał Mikosa), Emil Gołyski, Patryk Kosztowniak, Ariel Spadło. Trener: Tomasz Siczek.

Starachowiczanie przystępowali do tego pojedynku uskrzydleni imponującą wygraną na inaugurację sezonu. Znając już komplet wyników 2. kolejki wiedzieli, że wygrana minimum 3:0 zapewni im fotel lidera. Tyle było potrzebne, aby wyprzedzić rywali stosunkiem bramek. Niemniej zadanie wcale nie było łatwe, bo Zenit Chmielnik to solidna drużyna, która na inaugurację pokonała spadkowicza z IV ligi, Spartę Kazimierza Wielka, a przecież ten zespół jeszcze przed dwoma sezonami grał w III lidze.

Już pierwsze minuty spotkania pokazały, że nie będzie to łatwy pojedynek. Co prawda więcej z gry mieli starachowiczanie, którzy technicznie przewyższali rywali, ale tak naprawdę niewiele z tego wynikało. W pierwszych minutach bliski otwarcia wyniku meczu był Michał Sieroń, który z prawej strony zamykał akcję, ale ostatecznie nie zdołał dobiec do piłki i uderzyć jej głową. Jeśli chodzi o ofensywne poczynania naszych graczy w pierwszej połowie. to w zasadzie byłoby na tyle. W środku pola "zielono-czarni" sprawiali bardzo pozytywne wrażenie i mecz mógł się podobać, ale to rywale w pierwszych 45 minutach bliżsi byli prowadzenia. Na posterunku był jednak Mateusz Poński, który dwukrotnie popisał się znakomitymi interwencjami. Najpierw obronił groźne uderzenie z rzutu wolnego, a następnie najprzytomniej zachował się w zamieszaniu podbramkowym i wyłapał piłkę.

Trener Tomasz Siczek przeanalizował w przerwie grę rywala i już od początku drugiej połowy piłkarze Staru prezentowali się lepiej. Kilka minut po wznowieniu gry, w idealnej sytuacji do zdobycia bramki znalazł się najskuteczniejszy strzelec naszego zespołu w tym sezonie Mariusz Fabjański, ale ostatecznie przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem rywali. Co się odwlecze to nie uciecze. Podopieczni Tomasza Siczka atakowali z jeszcze większą siłą, a momentami goście rozpaczliwie się bronili i wybijali piłki na oślep. Po jednej z takich interwencji obrońca rywali wybił piłkę na rzut rożny. Celne dośrodkowanie wykonał Jakub Nowocień, a obrońca Damian Senderowski wykorzystał swój wzrost i strzałem głową pokonał bramkarza przyjezdnych.

Tak naprawdę od tego momentu mecz wyglądał zupełnie inaczej. Goście zaczęli się wyjątkowo spieszyć i stawiać zdecydowanie bardziej na atak. Starachowiczanie byli jednak skoncentrowani i w zarodku tłumili ataki przeciwnika, a gdy już udało im się przedostać w okolice pola karnego i oddać strzał, to czujnie zachowywał się Mateusz Poński. W środku pola z minuty na minutę robiło się coraz więcej przestrzeni, a starachowiczanie raz po raz nękali skrzydłami defensywę Zenitu. Po jednej z takich akcji w polu karnym gości zrobiło się zamieszanie, a najprzytomniej zachował się Mariusz Fabjański, który precyzyjnym strzałem umieścił piłkę w bramce podwyższając tym samym stan rywalizacji. Podłamani takim obrotem spraw goście nie byli w stanie już nic więcej zrobić, a Star kontrolował przebieg gry.

Awansować na pozycję lidera się nie udało, ale podopieczni Tomasza Siczka po tym meczu awansowali na 3 miejsce w tabeli, a po zaledwie dwóch meczach Mariusz Fabjański ma na koncie już 5 bramek i przewodzi klasyfikacji najlepszych strzelców Klasy Okręgowej.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ