reklama

Uśmiechnij się

Na boisku szkolnym rozmawia dwóch kolegów:

- Wiesz, wczoraj rzucałem monetą z postanowieniem, że jeśli wypadnie reszka, to wezmę się do nauki, a jak orzeł, to pójdę na dyskotekę.

- I co, wypadł ci orzeł?

- Tak, ale dopiero za piątym razem.

* * *

Rozmowa kolegów z gimnazjum:

- Chodzę z Zosią, bo ona jest zupełnie inna, niż wszystkie dziewczyny.

- Tak? A co w niej takiego wyjątkowego?

- Ona jako jedyna w ogóle chce ze mną chodzić.

* * *

- Nie rozumiem, jak jeden człowiek może robić tyle błędów? - dziwi się polonistka, oddając pracę domową uczniowi.

- Wcale nie jeden - odpowiada uczeń - pomagali mi mama i tata.

* * *

Siedzą dwaj uczniowie:

- Wiesz, czasem ogarnia mnie wielka ochota, żeby się pouczyć.

- I co wtedy robisz?

- Czekam, aż mi przejdzie

(az)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ