reklama

Mają wyścigi przed domami

Mieszkańcy ul. Bema

 

Mieszkańcy ul. Bema przyszli na sesję, domagając się zamontowania progów zwalniających, bo przed ich domami odbywają się wyścigi. 

Odcinek prostej drogi w ciągu ul. Bema jest dużą pokusą dla amatorów szybkiej jazdy. Rozwijają tam zawrotne prędkości i stwarzają niebezpieczeństwo dla mieszkańców. Ci mają już tego dość i z petycją o zamontowanie progów zwalniających za pętlą autobusową w kierunku ul. Mieszała zwrócili się do prezydenta i przewodniczącego Rady Miejskiej.

- Ulica traktowana jest jako droga do wyścigów, zarówno samochodów, jak i motocykli, co sprawia ogromne niebezpieczeństwo dla mieszkańców, a przede wszystkim dla bawiących się dzieci przy placu zabaw i pensjonariuszy Domu Pomocy Społecznej. (...) Nagminnie zdarzają nie tylko potrącenia zwierząt, są też niebezpieczne sytuacje z udziałem spacerujących chodnikiem ludzi - piszą mieszkańcy, których list odczytał na sesji 25 sierpnia br. przewodniczący RM Michał Walendzik.

W tym miejscu obowiązuje ograniczenie prędkości, jest nagminnie łamane, a sprawy nie rozwiązują także liczne patrole policji. Zamontowanie progów zwalniających to - zdaniem mieszkańców - jedyne słuszne rozwiązanie, zanim dojdzie, do tragedii. Prezydent Marek Materek ma teraz kilkanaście dni na ustosunkowanie się do tej sprawy. (mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ