reklama

Lekarka nie dostała odszkodowania

Na początku listopada ubiegłego roku kobieta w ósmym miesiącu ciąży urodziła martwe dziecko w szpitalnej sali PZOZ w Starachowicach. Stało się to przyczyną dyscyplinarnego zwolnienia z pracy 8 osób. Wszyscy odwołali się od decyzji do sądu.

Ordynator oddziału, którego w tym czasie nie było na oddziale, za zwolnienie w trybie natychmiastowym otrzymał zadośćuczynienie w wysokości trzymiesięcznej pensji, trzy położne podpisały ugodę ze szpitalem, a położna, która dyżurowała bezpośrednio przy pacjentce - na pododcinku patologii ciąży nie wróci do pracy. Wyrok w sprawie dwóch pozostałych położnych zapadnie we wtorek, 29 sierpnia.

Zwolniona lekarka, która dyżurowała, gdy doszło do "porodu na podłodze" domagała się odszkodowania. Starachowicki sąd na rozprawie w minionym tygodniu uznał, że pracodawca przedstawił wiarygodne argumenty i miał prawo ją zwolnić. Wyrok jest nieprawomocny.

(az)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ