reklama

Sanok się spóźnił i przetarg wygrał MAN

Na przetarg, ogłoszony przez Ministerstwo Obrony Narodowej na zakup autokarów dla wojska, zgłosiła się Polska Grupa Zbrojeniowej Autosan i niemiecki koncern MAN.

Kontrakt wart był prawie 30 milionów złotych, a wygrał go MAN, bo... przedstawiciel Autosanu należącego do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, spóźnił się na aukcję...20 minut. Podniosło się wielkie larum, głos zabrały najważniejsze osoby w państwie i zaczęło się szukanie winnych. Premier Beata Szydło zażądała zdecydowanej reakcji i wyciągnięcia konsekwencji. Ba, wątek ewentualnego przestępstwa już bada Centralne Biuro Śledcze i Służba Kontrwywiadu Wojskowego.

Firma MAN wydała w tej sprawie oświadczenie zapewniając, że cała procedura przeprowadzona została zgodnie z prawem.

- MAN Truck & Bus Polska oświadcza, że złożyło ofertę w zgodzie z ustawą o zamówieniach publicznych. Ze strony naszej firmy wszelkie procedury i terminy zostały zachowane i realizowane w zgodzie z obowiązującym prawem, mimo kilkukrotnej zmiany terminu zamknięcia przetargu oraz zmian wymogów technicznych przetargu i specyfikacji pojazdów. Nasza oferta została uznana za ważną i jedyną, czego konsekwencją było podpisanie umowy na dostawę autobusów turystycznych MAN - czytamy w oświadczeniu przesłanym portalowi money.pl.

- Autobusy, jakie zamówiło Ministerstwo Obrony Narodowej, to są pojazdy turystyczne, które w pełni produkowane będą w Ankarze - powiedziała GAZECIE odpowiedzialna za kontakt z mediami w firmie MAN Marta Stefańska.

Niemiecka firma MAN ma dwa zakłady produkujące autobusy: w Ankarze turystyczne, a w Starachowicach miejskie. (mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ