reklama

Młodzi piłkarze Juventy w formie

Kęty 2017

Informacje sportowe

Młodzi piłkarze Juventy w formie

Kęty 2017

Kilka grup młodzieżowych Juventy Starachowice uczestniczyło w kilkudniowych obozach przygotowawczych w Kętach. Szlifowali formę przed nowym sezonem.

Podopieczni Mariusza Wójcika (rocznik 2001/2002) przygotowywali się do nowego sezonu w Centralnej Lidze Juniorów, która oficjalnie wystartowała w miniony weekend. Młodzi starachowiczanie trenowali pod okiem swojego stałego szkoleniowca, a także trenera bramkarzy Piotra Dejworka i trenera Zdzisława Spadły.

- Warunki do prowadzenia zajęć, zakwaterowanie i wyżywienie były na poziomie bardzo dobrym, zawodnikom dopisywały humory, nie brak im było chęci do pracy i omijały kontuzje. Przygotowany plan treningowy realizowany był bez zakłóceń. Rozegraliśmy też dwie gry kontrolne, a rywalami były przebywające również na obozie w Kętach zespoły Stadionu Śląskiego Chorzów - mówi wiceprezes Juventy, Dominik Zuba.

Do nowych rozgrywek przygotowywało się w kolejnym turnusie w Kętach 90 młodych piłkarzy z roczników od 2003 do 2008. Trenowali pod kierunkiem Krzysztof Zuby, Michała Jagieły, Dominika Zuby, Artura Mikosa, Piotra Dejworka i Artur Góry.

- Za nami pracowite siedem dni zajęć. Wróciliśmy, zmęczeni, stęsknieni, ale przede wszystkim zadowoleni. Wszyscy chłopcy zasłużyli na duże słowa pochwały, począwszy od tych najmłodszych, dla których tygodniowa rozłąka z rodzicami, często po raz pierwszy w życiu, okazała się wcale nie taka straszna jak się wydawała, poprzez zawodników, dla których był to kolejny wyjazd z klubem, aż po grupy najstarsze, które ciężko pracowały przygotowując się do najbliższego sezonu. Rozegraliśmy sporo gier sparingowych, zarówno wewnętrznych jak i z okolicznymi zespołami, z Andrychowa, Oświęcimia czy Bielska. Zwłaszcza wymagającym sparingpartnerem była drużyna Beskidu Andrychów, z którą rywalizowali trampkarze starsi. Po wyrównanym spotkaniu zremisowali 1:1. Czas wolny spędzaliśmy natomiast na spacerach po okolicy, odnowie biologicznej na basenie czy wyrównanych i ciekawych rywalizacjach w siatkówkę plażową i siatkonogę. Zwłaszcza ta ostatnia obfitowała w ekwilibrystyczne zagrania, było dużo śmiechu i radości. Z obozu wróciliśmy silniejsi, chwilowo przemęczeni, ale z wyznaczonymi planami na najbliższy sezon - tak tuż po powrocie ocenił udział w obozie Dominik Zuba.

Rozgrywki ligowe wszystkich roczników zbliżają się wielkimi krokami.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ