reklama

Święto Polskiego Oręża

W numerze

Święto Polskiego Oręża

Zmienia się pogoda, zmieniają się ministrowie, czasami też premierzy i zdawać by się mogło, iż panta rhei lecz zawsze stałą jest funkcja wojska mającego bronić ojczyzny.

Święto to po raz kolejny obchodzimy uroczyście, po raz kolejny śpiewamy hymn, czcimy poległych minutą ciszy, wysłuchujemy przemówień osób ważnych i z szacunkiem patrzymy na siwe włosy kombatantów, których ubywa i jesteśmy pełni uznania dla opiekunów, którzy przybyli wraz z dzieciakami, pokazując im żywą historię. Słyszałem pytania zadane dziadkowi: - a dlaczego akurat 15 sierpnia obchodzone jest Święto Wojska Polskiego. Dziadek dumny ze swojego wnuka odparł: - Otóż tradycja narodziła się właśnie w tamtym sierpniowym dniu 1920 roku, a więc równo 97 lat temu gdy napadła na Polskę horda krasnoarmiejców czyli bolszewików od Lenina. Miał on w planie podporządkować sobie całą Europę Zachodnią. Sam Tuchaczewski jako jeden z leninowskich generałów był przekonany, że po trupie Polski wiedzie droga do światowego pożaru. Dla bolszewików była to sytuacja sprzyjająca gdyż Niemcy zostali osłabieni podobnymi próbami przewrotu (1919) w Rosji. Próby opanowania terenów polskich przez bolszewików miały swój początek już w 1919 roku. Aby skomunizować swoją ideologią Europę, sowieci musieli przejść przez Polskę, dlatego właśnie zjawili się pod Warszawą. Właśnie 15 sierpnia w godzinach późnowieczornych, pierwsze oddziały 21 Dywizji Górskiej rozpoczęły forsowanie Wieprza pod Kockiem. W ten sposób rozpoczęła się kontrofensywa, która zaowocowała rozbiciem wojsk bolszewickich Frontu Zachodniego dowodzonego przez Michaiła Tuchaczewskiego. Oczywiście stoczonych bitew było znacznie więcej, jak chociażby bardzo ważna, ta pod Radzyminem, która mylnie uznawana za "bitwę warszawską" oraz pod Wólką Radzymińską, Izabelinem lub Wiązowną. W sumie, bitwa o Warszawę trwała od 13 do 25 sierpnia i przez historyków uważana jest za jedną z 18 przełomowych bitew historii świata. Trzeba jeszcze dodać, że kontratak Wojska Polskiego zakończył się zajęciem Kijowa. Ustanowienie tegoż święta sankcjonował wówczas rozkaz Ministra Spraw Wojskowych gen. broni Stanisława Szeptyckiego nr 126 z dnia 4 sierpnia 1923 r. Obchodzono je uroczyście w okresie II wojny światowej w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie i w Wojsku Polskim do 1947 r. Następną datą był 12 października (bitwa pod Lenino). W latach 1990 – 1992 był to dzień 3 maja, a po 30 lipca 1992 r. wrócono do pierwotnej daty 15 sierpnia. Sumiennie opracowany referat na temat sytuacji geopolitycznej Polski, dotyczący naszych sprzymierzeńców, którymi było 20 amerykańskich pilotów walczących w Eskadrze T. Kościuszki – wielu zginęło), dużej pomocy Węgrów, błyskotliwości gen. Rozwadowskiego, geniuszu naczelnego wodza Józefa Piłsudskiego, rodzajów użytego uzbrojenia, chronologii przebiegu walk, oraz obopólnych strat wygłosił kpt. Witold Kowalski. Właśnie Jego wieloletnią, społeczną działalność na stanowisku wiceprezesa Zarządu Powiatowego LOK w Starachowicach uhonorowano podziękowaniem, które złożył zasłużonemu działaczowi dyrektor Biura Św. ZW LOK w Kielcach mjr. Marek Grenda. Nowy przewodniczący Zarządu Powiatowego LOK w Starachowicach Adam Lefek z wielką atencją przywitał przybyłych gości i dołożył wszelkich starań aby nikogo nie pominąć. Rocznicowe obchody stały się doskonałą okazją do wręczenia odznaczeń Zasłużony Działacz LOK następującym osobom: Małgorzata Ślaska, Marian Łęcki, Paweł Lesiak, Dariusz Grunt, Izydor Bielec, Konrad Ćwik, Małgorzata Małek, Mirosław Siedlak, Mateusz Ślaski i Tomasz Łebek. Po części oficjalnej i wystąpieniach okolicznościowych: wiceprezydenta Jerzego Miśkiewicza, przewodniczącego Rady Powiatu Tomasza Marguli oraz komendanta naczelnego PDS gen bryg Jana Grudniewskiego,

przed licznie zgromadzoną publicznością wystąpił Zespół Estradowy LOK "Wiarusy", jak również można było podziwiać pokaz ratownictwa medycznego Harcerskiej Grupy Ratowniczej ZHP w Starachowicach, pokaz sprzętu do nurkowania zaprezentowany przez Klub KALMAR, a także wystawę uzbrojenia, którą wypożyczyło Muzeum Orła Białego w Skarżysku Kam. Dużo huku narobili strzelający w Kręgu myśliwskim "Skit", czyli popisowym trafianiu do rzutek, w którym uczestniczyli: Jarosław Kwieciński, Sławomir Janus i Zygmunt Kołodziejczyk – zasłużone brawa. Po emocjach dla oczu i uszu przyszedł czas na coś dla ciała. Przy pysznej grochówce można było wspominać do woli oraz rzecz jasna politykować. Rozmowom tym przysłuchiwał się pewien dobrze zasuszony weteran, który w pewnym momencie zaproponował tym z gwiazdkami: - Napijcie się chłopcy mleka, stoi na półce z miodem. Zajmijcie się chłopcy sobą – po co od razu narodem!

Marek Oziomek

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ