reklama

Filipowska wraca na treningi

Koniec rekonwalescencji

Informacje sportowe

Filipowska wraca na treningi

Koniec rekonwalescencji

 

Wychowanka Ludowego Klubu Biegacza Rudnik od maja br. nie trenowała przez kontuzję stopy. Na szczęście uraz już jej nie doskwiera i jutro (wtorek) wyjeżdża na zgrupowanie swojego klubu RKS Łódź. 

Agnieszka Filipowska to obok Mateusza Borkowskiego jedna z największych nadziei świętokrzyskiej lekkiej atletyki. Jeszcze w barwach LKB Rudnik notowała coraz lepsze wyniki i pięła się w tabeli swoich osiągnięć. Zdecydowała się jednak na zmianę barw klubowych i od niedawna reprezentuje łódzki RKS. Wydawało się, że jej kariera w tym momencie nabierze jeszcze większego rozpędu, ale niespodziewanie nieco wyhamowała. Biegaczka pochodząca z Młynka w gminie Brody sezon 2017 musi spisać na straty, a wszystko przez kontuzję stopy, jakiej doznała w maju tego roku. Niestety, przytrafiło się to w decydującym momencie sezonu.

- Uraz nie był poważny, ale nie mogłam przez niego trenować. Nie byliśmy pewni czy przerwa w treningach spowoduje wyleczenie kontuzji, dlatego po konsultacjach zdecydowaliśmy się na zastrzyk. Miało to przyspieszyć powrót do zdrowia - mówi GAZECIE Agnieszka Filipowska.

Początkowo przerwa w treningach miała trwać około czterech tygodni, ale po konsultacji okazało się, że konieczne są kolejne dwa tygodnie. Było już pewne, że sezon dla naszej zawodniczki się skończył. Na całe szczęście teraz po urazie nie ma już śladu, a Agnieszka wraca do treningów. Jutro (wtorek) wyjeżdża do Władysławowa na kilkudniowy obóz przygotowawczy wraz ze swoim klubem RKS Łódź. Jednak w tym roku najprawdopodobniej w oficjalnych zawodach już nie wystąpi.

- Chcemy spokojnie dojść do optymalnej mojej formy, dlatego na początku na pewno nie będzie to trening na 100 procent. Nie chcę ryzykować, bo uraz mógłby się odnowić - mówi zawodniczka.

Nasza lekkoatletka planowała wystartować w jesiennych Mistrzostwach Polski w biegach przełajowych, ale teraz jej udział jest bardzo niepewny. Przez kontuzję straciła już w tym roku szansę na pokazanie swoich umiejętności podczas Młodzieżowych Mistrzostw Europy w Bydgoszczy i w Młodzieżowych Mistrzostwach Polski w Suwałkach, i nie chce ryzykować powrotu kontuzji. Bardzo prawdopodobne, że w oficjalnym biegu zobaczymy ją dopiero w styczniu, podczas rywalizacji halowej.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ