reklama

Nasz telefon

Sezon na lody

- W jednej ze starachowickich lodziarni podaje się skład serwowanych deserów. Wiadomo przecież, że niektóre substancje mogą uczulać. A że lody to przysmak dzieci, choć nie tylko, lepiej ostrzec rodziców przed ewentualnymi kłopotami. Bo jak nie orzechy laskowe, to truskawki albo orzeszki pistacjowe... Dla niektórych zdradliwe alergeny. Tabela alergenów w lodach, widniejąca na jednej ze ścian handlowego punktu, jest zatem ukłonem w stronę klientów, co odnotowuję z uznaniem. A może obowiązuje we wszystkich w podobnych placówkach gastronomicznych? – zastanawia się czytelniczka.

Bez szansy

- Wiadomo, że z zapisami do lekarzy specjalistów i w Starachowicach łatwo nie jest. Mają problemy również pacjenci z przewlekłymi chorobami, którzy muszą się częściej kontrolować. Co z tego, że lekarz zaprasza na następną wizytę za trzy miesiące na przykład, jeśli terminy są zajęte na trzy kwartały naprzód. Jestem pod opieką miejscowej poradni okulistycznej; co jakiś czas dostaję zastrzyki w oko. Tylko tak można spowolnić przebieg – jak dotąd - nieuleczalnej choroby. Ostatnią iniekcję miałam w grudniu ub. r. Do kontroli powinnam się zgłosić w maju br. Niedługo koniec roku, a ja nijak nie mogę się zapisać do lekarza. Ilekroć telefonuję, zapisów nie ma. Wydaje mi się, że w nie takim znów dużym mieście, jak nasze, powinna być specjalna pula miejsc dla osób z przewlekłymi przypadłościami, takimi, jak moja, żeby mieć zapewnioną przynajmniej ciągłość leczenia, jeśli nie komfort – wydaje się pacjentce.

/ewa/

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ