reklama

Pytel i Szymanowski w czołówce

Wyczerpujący weekend triathlonistów

Informacje sportowe

Pytel i Szymanowski w czołówce

Wyczerpujący weekend triathlonistów

 

Wyczerpujące starty mają za sobą starachowiccy triathloniści. W Radłowie nasi sportowcy rywalizowali 15 i16 lipca. Zdecydowanie lepiej naszym reprezentantom poszło pierwszego dnia. 

Starachowiczanie rywalizowali w Radłowie na dystansie sprinterskim i na dystansie 1/4 Ironmana. Dystans sprinterski to 0,75 kilometra pływania, 20 kilometrów jazdy na rowerze oraz 5 kilometrów biegu. Przemysław Szymanowski całą stawkę pozostawił w tyle, pewnie zwyciężając, natomiast Maria Pytel może mówić o dużym pechu, bowiem podczas jazdy na rowerze wywróciła się i straciła cenne sekundy. Mimo przeszkód, rywalizację zakończyła na drugiej pozycji.

Rywalizacja na dystansie 1/4 Ironmana, to 0,95 kilometra pływania, 45 kilometrów jazdy na rowerze i 20,5 kilometra biegu. Zadanie było zdecydowanie cięższe, bo nie dość, że na dłuższych dystansach, to jeszcze w gronie najlepszych krajowych triathlonistów, takich jak Miłosz Sowiński, Mikołaj Luft, Tomasz Szala, Konrad Zdun, czy Maria Cześnik i Ewa Bugdoł. W tak mocnej grupie Maria Pytel rywalizację ponownie zakończyła na podium, tym razem była trzecia w klasyfikacji open, a Przemysław Szymanowski zajął 6. lokatę.

- Po pływaniu, na rower wszedłem jako drugi, jednak jazda w moim wykonaniu ze średnią prędkością 39,5km/h na płaskiej trasie okazała się za słaba, aby powalczyć o miejsce na podium. Maria, po wczorajszej wywrotce była lekko obolała, co najbardziej przeszkadzało jej w wodzie, na rowerze było już OK i trasę przejechała ze średnią 37,5km/h, co cieszy. Na biegu również poszło jej całkiem dobrze i pewnie zdobyła 3. miejsce - ocenił Szymanowski.

Na pocieszenie naszemu zawodnikowi pozostaje fakt, że okazał się najlepszy w swoim przedziale wiekowym. Wczoraj (30 lipca) nasi zawodnicy wystartowali w kolejnej z serii Pucharu Polski w Blachowni koło Częstochowy.

- Organizacja imprezy w Radłowie bardzo fajna. W tym roku dopisała również pogoda, bo nie padało jak rok temu. Atrakcyjne nagrody przyciągnęły czołówkę polskich triathlonistów, co nadało wysoki poziom rywalizacji - mówi triathlonista.

W niedzielę, 23 lipca, sportowe małżeństwo startowało w Sławskim Festiwalu Triathlonu. Tym razem mieli do pokonania 1/3 Ironmana czyli 1,4 km pływania, 60 kilometrów jazdy rowerem oraz 14 kilometrów biegu.

- Sławski Festiwal Triathlonu dla Marii i dla mnie bardzo udany. Maria zajęła 3. miejsce, a ja byłem czwarty. Mogło być lepiej, ale na biegu miałem minutowy postój przez skurcz uda. Jesteśmy bardzo zadowoleni ze startu, bo widać progres w formie. Oboje wyszliśmy pierwsi z wody, co jest niewątpliwą zasługą trenera Bartka Staneckiego – ocenił Przemysław Szymanowski.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ