reklama

Uśmiechnij się

Do Kowalskich przyjechała z wizytą babcia i pyta Pawełka:

- Wnusiu, dobrze się chowasz?

- Staram się. Ale mama i tak zawsze mnie w końcu znajdzie i wykąpie.

* * *

- Synku, przed godziną w szafce były dwa ciastka, teraz jest tylko jedno. Co się stało?

- To nie moja wina. Było ciemno i nie zauważyłem tego drugiego.

* * *

- Mamo, spełniliśmy dziś we trzech dobry uczynek. Przeprowadziliśmy staruszkę przez jezdnię.

- To bardzo dobrze, ale dlaczego we trzech?

- Bo stawiała opór.

* * *

Dwóch chłopców rozmawia w przedszkolu:

- Mój tata pływa w marynarce - chwali się pierwszy.

- A mój w kąpielówkach - odpowiada drugi.

* * *

- A my mamy w domu wszystko! - chwali się koleżankom mała Ala.

- Skąd wiesz?

- Bo jak tata przywiózł z delegacji gitarę, to mama powiedziała, że tylko tego brakowało.

* * *

- Mamo, jak będę duży, to ożenię się z Kasią.

- Synku, ale na ślub muszą zgodzić się dwie osoby!

- Fajnie... To ożenię się jeszcze z Anią.

(az)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ