reklama

Prestiż szpitala rośnie

Dr n. med. Robert Sarna o innowacyjnym zabiegu

W numerze

Prestiż szpitala rośnie

Dr n. med. Robert Sarna o innowacyjnym zabiegu

 

W starachowickim szpitalu po raz pierwszy prowadzono operację kręgosłupa metodą ALIF. Metoda sama w sobie nie jest niczym nowym, ale w naszym województwie włączając starachowicki przypadek przeprowadzona została dwukrotnie. Jest szansa, że tę metodę starachowiccy lekarze stosować będą stale dzięki czemu podniesie się prestiż starachowickiej lecznicy. 

PLIF, TLIF i ALIF to rodzaje zabiegów kręgosłupa, które mają na celu wytworzenie warunków do zrostu sąsiednich trzonów poprzez usunięcie dysku międzykręgowego, przygotowanie powierzchni kostnych oraz wprowadzenie implantu w formie klatki pomiędzy trzony. Ostatnia z wymienionych metod jest najmniej popularna, bowiem polega na dojściu do kręgosłupa od przodu. ALIF, to przednia lędźwiowa stabilizacja międzytrzonowa, Dotychczas konieczne było czasowe odsunięcie korzeni nerwowych, by nie doprowadzić do ich uszkodzenia. Zabieg wykonywany z dostępu przedniego (ALIF), przez jamę brzuszną, pozwala z łatwością je odsunąć, eliminując takie ryzyko.

- Zabieg ALIF jest to dojście przednie do kręgosłupa lędźwiowego, zaotrzewnowe. Nie jest niczym nowym, bo jest wykonywany w niektórych ośrodkach neurochirurgicznych i ortopedycznych w Polsce, natomiast w Starachowicach zrobiono go po raz pierwszy. Zabieg przeprowadzany od przodu bardzo oszczędza mięśnie przykręgosłupowe, które są odpowiedzialne za poruszanie się, ale nie każdy pacjent się do niego nadaje - mówi GAZECIE dr n. med. Robert Sarna, który jako jeden z trzech lekarzy przeprowadzał zabieg w Starachowicach.

Do operacji metodą ALIF kwalifikują się pacjenci odczuwający, ogólnie mówiąc, dolegliwości bólowe kręgosłupa, tzw. "korzonki", ogólne bóle pleców czy też niewielkie objawy korzeniowe. Pacjent starachowickiej lecznicy został zakwalifikowany do operacji tą metodą, lecz są pewne przeciwwskazania i nie każdy się do takie operacji nadaje.

- Pacjent miał dolegliwości bólowe pleców i okresowe dolegliwości korzeniowe kończyn dolnych. Właśnie dla takich pacjentów ta metoda jest najlepsza. Oczywiście są pewne przeciwwskazania do przeprowadzenia tego rodzaju zabiegu, u osób otyłych i osób, które przeszły operację jamy brzusznej tych zabiegów się nie wykonuje ze względu na możliwość dość dużych powikłań - dodaje dr Sarna.

Operacje metodą ALIF nie są zbyt popularne, a to ze względu na konieczność wyselekcjonowania pacjentów, a także wyszkolenia personelu. W Powiatowym Zakładzie Opieki Zdrowotnej pierwszą operację metodą ALIF poprowadził zaproszony z wrocławskiej kliniki dr n. med. Rafał Załuski, a także nasz rozmówca specjalista neurochirurg Rober Sarna oraz specjalista ortopeda Marcin Biesiada.

- Pacjenci muszą być wyselekcjonowani i trzeba posiąść technikę operacyjną. Dlatego też zaprosiliśmy doktora z kliniki we Wrocławiu, który takie zabiegi wykonuje i razem go przeprowadziliśmy w Starachowicach. Trwa on zazwyczaj około trzech godzin, tak więc nie jest zbyt długi. Czas zależy od chorego i wypreparowania dużych naczyń w jamie brzusznej - informuje dr Robert Sarna.

Obecnie zabiegów metodą ALIF w województwie świętokrzyskim się nie wykonuje. W starachowickim szpitalu planują na stałe wpisać tego rodzaju zabiegi do swojej oferty. To sprawi, że lecznica znacznie podniesie swój prestiż i będzie bezkonkurencyjna w tym aspekcie w regionie.

- Myślę, że w Starachowicach rozwiniemy te zabiegi i będą one wykonywane częściej. Dyrekcja szpitala planuje rozszerzyć operatywę kręgosłupa, ale to jeszcze chwilę potrwa. Zabieg przeprowadzony u nas to dopiero drugi tego typu wykonany w województwie świętokrzyskim. Pierwszy przeprowadzony był Klinice Neurochirurgi w Kielcach, ale już w tej chwili nie są tam wykonywane, co głównie spowodowane jest brakiem specjalistów. Jeśli się wyszkolimy, to myślę, że będziemy jedynym ośrodkiem w województwie wykonującym tego typu zabiegi i oczywiste jest, że dzięki temu podniesie się prestiż starachowickiego szpitala. To są operacje, które wymagają wyszkolenia całego personelu i to się nie odbywa z dnia na dzień - dodaje Robert Sarna.

Marcin Pokrzywka

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ