reklama

Szalony małolat za kierownicą

Będą poważne konsekwencje

Bezpieczeństwo

Szalony małolat za kierownicą

Będą poważne konsekwencje

 

Młodociany kierujący i pasażerka o własnych siłach wyszli z pojazdu, który w Mircu Majoracie wypadł z drogi i dachował. Przeszarżował! 

Powiatowe Stanowisko Kierowania w Straży Pożarnej o zdarzeniu powiadomili świadkowie. Z przekazanej informacji wynikało, że około godziny 12.00 we wtorek, 11 lipca, na prostym odcinku osobowe audi wypadło z drogi i dachowało, uderzając wcześniej w słup energetyczny. Prawdopodobnie przyczyną zdarzenia była nadmierna prędkość. Niedoświadczony kierowca najpewniej „załapał pobocze” i nie był w stanie wyprowadzić samochodu.

Kiedy na miejscu pojawili się strażacy ochotnicy z Mirca oraz jednostki Państwowej Straży Pożarnej ze Starachowic, kierowca i pasażerka byli już na zewnątrz, bo pojazd opuścili o własnych siłach. Strażacy przewrócili auto na koła, aby dostać się do akumulatora, by go odłączyć. Uczestników zdarzenia prewencyjnie karetka zabrała do szpitala na badania.

Okazało się, że kierowca nie posiadał prawa jazdy, a to z bardzo prostego powodu, bowiem jest nieletni! 17-latek może się teraz liczyć z bardzo poważnymi konsekwencjami, włącznie z kilkuletnim zakazem otrzymania prawa jazdy. Nie wiadomo jeszcze, w jaki sposób chłopak wszedł w posiadanie samochodu. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, pojazd należał do członka rodziny 16-letniej pasażerki. Jeśli małolat zabrał samochód bez wiedzy właściciela, może usłyszeć kolejne zarzuty, natomiast, jeśli właściciel udostępnił pojazd osobie bez uprawnień, to on naraził się na konsekwencje. Chłopak nie mógł jeszcze przystąpić do egzaminu na prawo jazdy, ale zgodnie z prawem przed sądem będzie odpowiadał jako osoba pełnoletnia.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ