reklama

Pożegnanie Ryszarda Kasperka

W numerze

Pożegnanie Ryszarda Kasperka

Urodził się przed siedemdziesięciu siedmiu laty w miejscowości Grabówka koło Kraśnika Lubelskiego, gdzie ukończył szkołę podstawową, a następnie Technikum Mechaniczne w Kraśniku. Studia techniczne odbył na Politechnice Warszawskiej uzyskując tytuł magistra inżyniera o specjalności pojazdy samochodowe. Pracę zawodową podjął w Fabryce Samochodów Ciężarowych w Starachowicach, tutaj zamieszkał i założył rodzinę z żoną Henryką.

Był uczciwym i prawym mężem, dbając o dobro materialne i duchowe swojej rodziny, był oddanym ojcem dwóch córek - Magdy i Iwony oraz dziadkiem, poświęcającym się bez reszty wnuczkom i wnukowi Karolowi, którego ukończenie studiów prawniczych było dla Ryszarda wielką radością i satysfakcją.

Swoją wiedzę zawodową, umiejętności i doświadczenie poświęcił bez reszty fabryce, z którą praktycznie związał się na całe swoje życie zawodowe. Jako konstruktor i badacz był bez reszty zaangażowany w powstające w fabryce nowe konstrukcje silników i samochodów. Uczestniczył w rozwoju nowej rodziny samochodów STAR 200 i silników 359, otrzymując za swą solidną pracę wiele nagród branżowych i resortowych.

- Rysiu uczestniczył czynnie w modernizacji hamowni doświadczalnej, która w owym czasie była jedną z najnowocześniejszych w Polsce. Kiedy trzeba było angażował się też w serwisowanie samochodów "star", które były sprzedawane poza granicami kraju. Prawie pół roku spędził w Angoli, uczestnicząc w naprawach gwarancyjnych i pogwarancyjnych samochodów STAR 266. Zarówno swym bliskim jak i dalszym znajomym dał się poznać jako osoba o pogodnym usposobieniu, zawsze uśmiechnięty, życzliwy i optymistycznie nastawiony do świata i ludzi. Ryszard był ponadto od roku 1980 rzeczoznawcą Polskiego Związku Motorowego, wykonywał wiele ekspertyz w zakresie ocen technicznych samochodów oraz wycen ich rynkowej wartości. Pracował także w Technikum Mechanicznym w Starachowicach jako nauczyciel zawodu oraz instruktor nauki jazdy w LOK.

- Kiedy zakończył swą zawodową pracę i przeszedł na zasłużoną emeryturę, nadal czynnie uczestniczył w technicznych przedsięwzięciach, angażując się w działalność Stowarzyszenia Inżynierów i Mechaników Polskich, Koło Emerytów i Rencistów. Ta grupa naszych kolegów zajęła się przedsięwzięciami, które na trwałe pozostawią ślad w historii, obrazując rozwój miasta Starachowic i samochodów STAR. Zmarł 29 maja w wieku 77 lat.

- Przyszedł czas, abyśmy Cię, Drogi Kolego i Przyjacielu, pożegnali. Śpij Rysiu spokojnie, a my zawsze będziemy pamiętać Twoją szlachetną postać.

Bogdan Marszałek

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ